W środowy wieczór dojdzie do dwóch ostatnich spotkań w rundzie zasadniczej w pierwszej lidze. Bardzo ciekawie zapowiada się ponadto starcie na szczycie drugiej ligi, w której zespół Tufi Team podejmie Bayer Gdańsk. Emocji nie zabraknie również w starciu Floty Active Team z DHP Oliwą. Zapraszamy na zapowiedź!
Godz.: 19:00, boisko nr: 1
Gracze Tufi Team stanęli we wtorek na wysokości zadania, ograli za komplet punktów Energę Trefl Gdańsk i tym samym - przedłużyli swoją szansę na awans do elity. Nie oznacza to bynajmniej, że zespół dowodzony przez Pawła Szafrana może zwolnić tempo. Dziś wieczorem czeka ich bowiem kolejny bardzo trudny pojedynek. Tym razem ich rywalem będzie ekipa Bayer Gdańsk, która podobnie jak cztery inne ekipy w ligowej stawce - ma ochotę na podium rozgrywek. Oczywiście nie ma co wyciągać daleko idących wniosków, natomiast faktem jest to, że do dzisiejszego starcia obie drużyny przystąpią po meczu...z tym samym rywalem. Różnica między Tufi a Bayerem jest jednak taka, że ci pierwsi ograli 'gdańskie lwy' za komplet punktów, a ci drudzy - musieli uznać wyższość rywala, który wygrał w stosunku 2-1. Po wspomnianym meczu społeczność 'Aptekarzy' zaczęła się zastanawiać, czy nie jest przypadkiem tak, że na decydujące starcia o podium rozgrywek, drużynie Bayer Gdańsk zaczyna brakować tlenu. Choć nadal są w grze, to jednak wiele osób wskazuje na to, że to właśnie dla Bayera zabraknie miejsca na drugoligowym podium rozgrywek. Uważamy, że jeśli dziś zespół dowodzony przez Damiana Harica nie zdoła wygrać (a wszystko na to wskazuje), to w dalszej części sezonu nie będą już w stanie odkręcić niekorzystnej dla siebie sytuacji. O tym, czy tak będzie, przekonamy się już za kilka godzin.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 2-1
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 2-1
Wielki Speednet – Złomowiec Gdańsk
Godz.: 19:00, boisko nr: 2
Złomowiec Gdańsk znajduje się w poważnych tarapatach. W dziewięciu ostatnich meczach, zespół Witolda Klimasa zdołał wygrać...zaledwie raz. Problem nie trwa jednak od wczoraj, nie trwa również od tygodnia. Kiedy pod uwagę weźmiemy 25 (!) ostatnich spotkań drużyny w miedzianych strojach, to zobaczymy, że zdołali wygrać zaledwie czterokrotnie. Choć jest naprawdę źle, to drużyna zdaje się nic z tym nie robić. W minionym tygodniu ex-brązowi medaliści drugiej ligi rywalizowali w arcyważnym meczu z DHP Oliwą i na jeden z najważniejszych meczów sezonu - być może tym, który zadecyduje o ich spadku do trzeciej ligi przyszli... gołą szóstką. Skońcczyło się tak, że Złomowiec musiał uznać wyższość swoich rywali. Dziś wieczorem o zwycięstwo nie będzie na pewno łatwo. Rywalem drużyny będzie bowiem Wielki Speednet, który na koniec poprzedniego tygodnia plasował się na szóstym miejscu w ligowej tabeli i może pochwalić się bilansem sześciu zwycięstw oraz czterech porażek. Choć gracze Marka Ogonowskiego będą zdecydowanym faworytem starcia, to zespół, o czym informowaliśmy już wielokrotnie ma potężne problemy z wygrywaniem spotkań za komplet punktów. Choć z Flotą Active Team się udało, to jednak sądzimy, że dziś Złomowca stać będzie na jedno oczko, które z pewnością bardzo im się przyda.
Typ Redakcji: 2-1
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 3-0
Godz.: 19:00, boisko nr: 3
Sympatycy drużyny Aqua Volley zastanawiają się, czy nie jest przypadkiem tak, że gracze Aqua Volley wrócili do ustawień fabrycznych. W ostatnim czasie zespół Mateusza Drężka zaprezentował się z naprawdę dobrej strony i był bliski ogrania wielkich faworytów meczu - najpierw niepokonanej drużyny Speedway AWKS, a następnie jednej z rewelacji obecnego sezonu - ekipy Feniksa Gdańsk. Kiedy zestawialiśmy Aquę w kolejnym meczu z drużyną ME Sulmin Volley, to przez myśl nie przeszło nam, że zespół Mateusza Drężka mógłby się potknąć. To wydawało się po prostu nierealne. Tymczasem Aqua jak gdyby nigdy nic zagrała słabiutko i w konsekwencji przegrała mecz w stosunku 1-2. Cóż - nawet nie próbujemy tego pojąć. Tak czy siak - dziś Aqua Volley rozegra mecz z sąsiadem z ligowej tabeli - drużyną Only Spikes, która ma co prawda o jeden punkt mniej, ale rozegrała jednocześnie o jedno spotkanie mniej niż Aqua. Choć do dzisiejszego starcia zespół Only Spikes przystąpi po trzech zwycięstwach w czterech ostatnich meczach, to trudno nie mówić tu o pewnym niedosycie. W swoim ostatnim spotkaniu zespół w żółtych trykotach rywalizował z TKKF Flotą i choć był dość wyraźnym faworytem spotkania, to nie zdołał sięgnąć po pełną pulę. W ostatnim magazynie pokusiliśmy się nawet o tezę, że drużynie Patryka Łabędzia po wskoczeniu na pewien pułap trudno jest robić równie szybki progres, jak jeszcze do niedawna. W grze nadal jest jednak możliwość przebicia dorobku punktowego z poprzedniej edycji. Aby tak się jednak stało - dziś 'Spikes' potrzebuje punktów.
Typ Redakcji: 1-2
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 1-2
Godz.: 20:00, boisko nr: 2
Jesteśmy już na etapie sezonu, w którym każdy mecz ma gigantyczną stawkę. Tak się bowiem składa, że to właśnie aktualnie ważą się losy awansów, czy tak jak w przypadku Floty oraz DHP Oliwy - spadków do niższych klas rozgrywkowych. O sytuacji pięciu drużyn z dołu ligowej tabeli pisaliśmy już wielokrotnie. Aktualnie jesteśmy świadkami bezprecedensowej sytuacji, w której drużyny z dołu tabeli nie są w stanie nie tyle wygrać z drużynami z top9, ale nie są nawet w stanie - wygrywać poszczególnych setów. To z kolei sprawia, że niemal na finiszu rozgrywek żadna z drużyn nie ma więcej niż sześciu punktów. Z jednej strony niezbyt dobrze to o nich świadczy, a sezon może zakończyć się tym, że w drugiej lidze utrzymają się drużyny z rekordowo niskim dorobkiem punktowym. Z drugiej strony - z perspektywy emocji nie można było sobie wymarzyć lepszego finiszu. Nos podpowiada nam, że o tym, które z drużyn spadną z ligi - przekonamy się dopiero w ostatnich kolejkach. Dziś jednak sytuacja może nam się nieco rozjaśnić. Jeśli spotkanie wygra DHP Oliwa, to trudno będzie nam wyobrazić sobie scenariusz, w którym Flota w dalszej części sezonu mogłaby ich wyprzedzić. To z kolei oznaczałoby jeden problem dla 'Oliwiaków' z głowy. Stawka meczu jest zatem bardzo duża. Sądzimy, że DHP stanie na wysokości zadania i zdoła udowodnić dziś swoją wyższość.
Typ Redakcji: 1-2
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 1-2
Godz.: 20:00, boisko nr: 3
Choć sami nie wierzymy w taki scenariusz, to po wynikach z obecnego tygodnia, przed drużyną DSGSA uchyliły się jeszcze drzwi, które do tej pory zdawały się być zamknięte. Mowa tu rzecz jasna o porażkach Audiofonu oraz Floty TGD w konfrontacji z Krakenem, po której strata do drużyn z wyższych miejsc w tabeli nie wydaje się nie do przeskoczenia. Oczywiście przedstawiliśmy tu wizję taką, która jest maksymalnie wygodna dla DSGSA - wizję nieco utopijną. Warto zwrócić tu bowiem uwagę na to, że do końca sezonu DSGSA zmierzy się jeszcze z ligowymi mocarzami - Krakenem czy Challengersami. Zmierzy się również z 'Wilkami' i z całą pewnością - nie będzie to dla nich łatwe spotkanie. Choć 'Wilkom' w obecnej kampanii nie idzie zbyt dobrze, to jednak wciąż jest to drużyna, która potencjałem sportowym przerasta bardzo dużą część trzecioligowych drużyn. Problemem drużyny, który można w zasadzie rozwiązać dość sprawnie jest to, że team przyjął filozofę nielicznego składu (tak, aby każdy mógł pograć). Kij ma niestety dwa końce, bo szybko okazało się, że w zasadzie na każdym dotychczasowym spotkaniu, zespół Wolves Volley przychodził na mecz 'gołą szóstką'. Sądzimy, że dziś będzie podobnie. Wystarczyłyby 1-2 transfery in i dwa problematyczne tematy by się ze sobą spięły (regularna gra + wyniki). To jednak już temat na przerwę pomiędzy sezonami.
Typ Redakcji: 1-2
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 1-2
Godz.: 20:00, boisko nr: 1
Patrząc na to, jak radzi sobie największy rywal Challengersów w sezonie Jesień'26 - drużynie Wojciecha Lewińskiego będzie niezwykle trudno sięgnąć po mistrzostwo trzeciej ligi. Nie oznacza to bynajmniej, że team w niebiesko-różowych barwach musi się przesadnie martwić. Absolutnie wszystko wskazuje bowiem na to, że po roku wrócą na drugoligowe parkiety. Rewelacyjny bilans dziewięciu zwycięstw i ani jednej porażki sprawia, że Challengersi mają już pięć punktów przewagi nad trzecią drużyną w tabeli, a na dodatek - wszystko wskazuje na to, że po dzisiejszym wieczorze ta przewaga będzie jeszcze większa. Rywalem Challengersów będzie bowiem ekipa MiszMasz, którą choć w obecnym sezonie na ogół chwaliliśmy, to do dzisiejszego starcia przystąpi mocno pokiereszowana. W minionym tygodniu zespół Rafała Wróblewskiego rywalizował z ostatnią wówczas ekipą w tabeli - Remedios Sopot Ortopedia i choć był faworytem wspomnianego meczu, to przegrał je, a na dodatek nie zdołał zdobyć choćby jednego punktu. Sympatycy, gracze oraz wszystkie osoby związane z MiszMaszem mogli przecierać oczy ze zdumienia. Nie dało się bowiem uciec od demonów przeszłości. Wydawało się, że ten najczarniejszy okres w historii, MiszMasz ma już dawno za sobą. Dyspozycja we wspomnianym meczu nakazuje sądzić, że dziś zespół w zielonych strojach, będzie prawdopodobnie również 'zielony' szukając sposobu na zaskoczenie faworyzowanego rywala. Damy protip typerom do aplikacji - to się po prostu nie ma prawa udać.
Typ Redakcji: 0-3
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 0-3
Godz.: 21:00, boisko nr: 2
Tak to już jest, jak się wydaje wyroki zanim wybrzmi pierwszy gwizdek w sezonie. Powtarzaliśmy to już wielokrotnie, ale w naszym odczuciu BEemka Volley, która w przerwie pomiędzy sezonami przeszła potężną metamorfozę, miała być jednym z głównych kandydatów do spadku. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna i choć do zakończenia rundy zasadniczej został BEemce jeden mecz, to już dziś mają zapewnioną grupę mistrzowską. Ba - bardzo dużo wskazuje na to, że w obecnym sezonie zespół będzie w stanie powalczyć o podium rozgrywek i tym samym poprawić wynik z poprzedniej edycji, w której 'na papierze' BEemka dysponowała większym potencjałem. Chybiona predykcja nie odnosi się bynajmniej wyłącznie do BEemki Volley. Jeszcze kilka tygodni temu uważaliśmy, że Fux Pępowo nie będzie miał absolutnie najmniejszych problemów z utrzymaniem. Ba - prędzej uwierzylibyśmy w scenariusz, w którym 'Koniczynki' zakończą sezon w grupie mistrzowskiej. Fatalna jesienna kampania, a na dodatek niefortunny walkower w meczu CTO z Old Boysami sprawiły, że Fux Pępowo przed dzisiejszą serią gier plasuje się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli, a ich perspektywy na utrzymanie zdają się być bardzo słabe. Do miejsca barażowego, zespół Dominika Szadacha traci już siedem oczek. Nie trzeba być wybitnym matematykiem by zrozumieć, że brak punktów z BEemką Volley może być dla Fuxa pierwszoligowym wyrokiem.
Typ Redakcji: 1-2
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 1-2
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 1-2
Godz.: 21:00, boisko nr: 3
Tak to już z Feniksem Gdańsk jest. Z jednej strony mówimy tu o drużynie, która jest w stanie opędzlować bardzo silne czwartoligowe drużyny, a z drugiej - kiedy gra z drużynami w teorii dużo słabszymi, Feniks gubi punkty. O ile na początku sezonu straty punktów nie mogły przesadnie dziwić - Feniks zdawał się być w innym miejscu niż obecnie, to fakt, że drużyna Łukasza Dubickiego musiała drżeć do samego końca o to, czy uda im się wygrać z ekipą Aqua Volley, chluby im nie przynosi. W naszej ocenie komplikuje to również ich walkę o trzecią ligę, bo choć 'Mityczny Ptak' nie ma najtrudniejszego terminarza, to trudno nie odnieść wrażenia, że team nie potrafi tego wykorzystać. Czysto teoretycznie mógłby zrobić to między innymi dzisiaj. Nikt nie ma wątpliwości, że są oni wyraźnym faworytem spotkania. Pytanie jest jednak takie, czy dziś nie będzie tak jak przed tygodniem. Szansę na zaskoczenia faworyzowanego rywala TKKF Flota ma tym większe, że w minionym tygodniu również nikt nie dawał im przesadnych szans w rywalizacji z drużyną Only Spikes, a mimo to - zespół Karoliny Kirszensztein sięgnął po jeden punkt. W naszej ocenie o powtórkę tego rezultatu będzie dziś jednak zdecydowanie trudniej.
Typ Redakcji: 3-0
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 3-0
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 3-0
Godz.: 21:00, boisko nr: 1
Choć podział drużyn na grupę mistrzowską oraz spadkową poznaliśmy już w minionym tygodniu, to do rozegrania pozostały jeszcze dwa bardzo ważne spotkania. Owszem - drużyny mają co prawda inne cele, ale nie oznacza to, że któraś z drużyn może odpuszczać. Merkury walczy aktualnie o szósty tytuł mistrzowski i prawdę mówiąc - mało kto wierzy w inny scenariusz. W obecnej kampanii zespół Piotra Peplińskiego rozegrał osiem spotkań i pozostaje jedną z nielicznych ekip w całej 52 drużynowej stawce, która nie przegrała jeszcze spotkania. Aktualnie nad wiceliderem - Bossmanem, zespół w granatowych barwach wypracował sobie trzypunktową zaliczkę, a na dodatek - rozegrał o jedno spotkanie mniej. To może z kolei oznaczać, że jeśli Merkury dziś wygra, to na cztery spotkania przed końcem będzie miał pięć lub w najlepszym wypadku sześć punktów przewagi. Choć wyobraźnię mamy naprawdę bujną, to tego się już nie da zepsuć. Nie z tą grą, nie z tymi okolicznościami. Potencjalna wygrana pięciokrotnych Mistrzów Inter Marine SL3 byłaby rzecz jasna fatalną wiadomością dla Old Boysów, którzy do meczu przystąpią... po komplecie punktów z CTO Volley. Każdy oczywiście zna okoliczności wspomnianego meczu, ale gdyby nie to - Old Boysi mogliby być dziś w tragicznej wręcz sytuacji wyjściowej. W tym przypadku tli się jeszcze nadzieja, ale drużynie Bartłomieja Kniecia będzie się już bardzo trudno wygrzebać z tej sytuacji. Co pozostaje sympatykom drużyny z Pruszcza Gdańskiego? Chyba tylko trzymać kciuki za cud w dzisiejszym meczu.
Typ Redakcji: 0-3
Typ Eksperta (Agnieszka Pasternak): 0-3
Typ Eksperta (Roman Grzelak): 0-3













Komentarze