20:35· 12 CZE, 2019
BOISKO #2
Podsumowanie
Wstrząśnięci nie Zmieszani – Straż Pożarna Gdańsk 2-1 (25-22; 11-25; 16-14)
Spośród wszystkich sześciu spotkań, które rozegrane zostały trzynastego czerwca w hali treningowej Ergo Areny, to właśnie pojedynek pomiędzy rywalami z BIG4 najbardziej elektryzował kibiców SL3. Po spotkaniu, śmiało można powiedzieć, że obie ekipy stanęły na wysokości zadania i zafundowały kibicom prawdziwy spektakl, który odbył się w trzech aktach. W pierwszym akcie to Wstrząśnięci, którzy stawili się do boju aż w dziesięcioosobowym składzie byli górą. Początek meczu był istnym horrorem dla Strażaków, którzy dopiero przy stanie 8-1(!) dla Wstrząśniętych zdobyli punkt i doprowadzili do przejścia. W tym miejscu należy im się szacunek, ponieważ mimo bardzo słabego początku, potrafili w miarę wyrównać stan rywalizacji w pierwszym secie. Ostatecznie ulegli do 22. Porażka w pierwszym secie podziałała na nich mobilizująco i w kolejnym dosłownie zmiażdżyli Wstrząśniętych do 11. To z kolei sprawiło, że Strażacy dopiero w jedenastym meczu rozgrywek, musieli przystąpić do tie-breaka, który był bardzo wyrównany. Po obu stronach siatki dwoili i troili się między innymi Karol Masiul oraz Andrzej Masiak. Ostatecznie, to Wstrząśnięci cieszą się ze zwycięstwa, dzięki któremu wskoczyli na pudło. Jako przyczynę porażki Strażaków wskażemy brak świetnie blokującego – Mateusza Pytla oraz fakt, że przy stanie 13-13, w tie-breaku Strażacy podbili piłkę, która leciała na aut. Sytuacja jest niemal kopią zeszłotygodniowej wpadki Seargin w meczu z MIKSturą. Na koniec, krótka refleksja – Straż po raz drugi wygrywa w przedmeczowej ankiecie na facebooku i po raz kolejny na parkiecie doznaje porażki. Czyżby łatka faworyta plątała im nogi?
Ładowanie wyników...













