20:00· 19 LIP, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
Przyznamy szczerze, że bardzo dawno żadna z drużyn czy indywidualności nie zaimponowały nam tak, jak zaimponowała nam w poniedziałkowy wieczór drużyna ACTIVNYCH Gdańsk, wraz z rozgrywającym Marcinem Nowickim na czele. Kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem meczu, Redakcja ucięła sobie rozmowę, w której od wspomnianego wcześniej gracza dowiedzieliśmy się o krokach podjętych w celu ogrania swojego rywala. Wiemy, że może to brzmieć absurdalnie, ale gracz ten obejrzał wszystkie dziesięć skrótów swoich rywali i niemal na pamięć znał automatyzmy w grze swoich przeciwników. Co tu dużo mówić – przed meczem z grzeczności przytaknęliśmy, ale wiedzieliśmy, że teoria nad wyraz często nie idzie w parze z praktyką. Ta jednak nas na maksa zaskoczyła. Pierwsza rzecz, na którą współpartnerów uczulał rozgrywający drużyny wydarzyła się mniej więcej w pierwszej minucie pojedynku. Dalej były kolejne zdarzenia, po których były następne. ACTIVNI wyglądali na kolesi, którzy jakby to oni, zamiast Marty-ego McFly-a wsiedli do cholernego wehikułu czasu i zobaczyli, w jaki sposób zagrają zawodnicy z Kiełpina. Ci wobec kapitalnej gry swoich przeciwników byli kompletnie bezradni. Nie chcielibyśmy nikomu umniejszać, ale na tle ACTIVNYCH o wiele lepiej zaprezentowali się zawodnicy Chilli Amigos. Poza świetną dyspozycją ACTIVNYCH mamy pewną teorię, dlaczego gracze z Kiełpina zaprezentowali się tak, a nie inaczej. Wydaje nam się, że zawodników Fabiana Polita zgubiła pewność siebie. Obojętnie, jak nie zaprzeczaliby temu gracze z Kiełpina, my wiemy swoje. Dopisywanie sobie punktów przed meczem bardzo często kończy się tym, czym kończy się zabawa z prądem (tragedią). Nie inaczej było w poniedziałkowy wieczór.
Ładowanie wyników...














