Podsumowanie
Od kilku dni przedstawialiśmy narrację, z której wynikało, że przed Craftveną jedno z najważniejszych spotkań w ostatnim czasie. W naszym odczuciu tylko komplet punktów wydłużałby ich szansę na to, by sezon zakończyć w grupie mistrzowskiej. Początek spotkania należał do ‘Rzemieślników’, którzy od pierwszego gwizdka sędziego wzięli się do ostrej pracy. Po skutecznej kiwce Mirosława Wiśniewskiego, ‘Rzemieślnicy’ objęli prowadzenie 8-3. Siatkersi nie dawali jednak za wygraną i po ataku Filipa Silwanowicza, zniwelowali straty do jednego oczka (10-9). Druga część seta to fragment, w którym Craftvena wykorzystała gorszy fragment rywali i przy dobrej serii na zagrywce ‘sypacza’ objęli prowadzenie 18-12. Trzeba przy tym zauważyć, że sami gracze Siatkersów mieli w tym swój udział, bo nawet kiedy mieli okazje na kontrę – najczęściej atakowali w aut. Ostatecznie premierowa partia zakończyła się wynikiem do 12. Środkowy set był najciekawszą partią w meczu. Na półmetku seta mieliśmy remis po 10. W dalszej części, po atakach Michała Markiewicza oraz Jędrzeja Szadejko, ‘Rzemieślnicy’ objęli prowadzenie 17-13 i zdawali się być na doskonałej drodze do tryumfu. Choć po chwili prowadzili już 20-17, to w końcówce nie uniknęli ‘nerwówki’. Ostatecznie po dwóch punktach rywali, gracze Craftveny spięli cztery litery i po ataku ‘Markusa’ cieszyli się z wygrania seta do 19. Ostatni set to prowadzenie Craftveny 10-4, po którym ‘karty wydawały się rozdane’. Po chwili świetną zagrywką popisał się Michał Niewiadomski, który zniwelował straty Siatkersów do jednego punktu (10-9). Dalsza część seta to jednak wyraźna przewaga Craftveny, udokumentowana zwycięstwem do 15, a całego meczu 3-0. Za tydzień najważniejszy mecz. Crafvena zmierzy się z odwiecznym rywalem (Chilli Amigos) o miejsce w czołowej piątce!
Ładowanie wyników...














