19:00· 7 CZE, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
O tym, że to Oliwa była faworytem tego spotkania niech poświadczy fakt, że na kilkadziesiąt minut przed jego rozpoczęciem w hali treningowej czy szatniach dużo mówiło się o tym, co też wymyślił nasz ligowy ekspert – Maciej Kot. Ten, niejako na przekór logice i ku zaskoczeniu samych zawodników wskazał na ACTIVNYCH Gdańsk. Uwierzcie nam na słowo – Redakcja była równie zaskoczona. Wiedzieliśmy, że Oliwa jest drużyną, która zna ligową rywalizację na wyższym poziomie. Nie chcielibyśmy tu urazić ACTIVNYCH, ale wydawało nam się, że drużyna dysponuje większym potencjałem. Początek meczu rozpoczął się dobrze dla obu ekip, które w początkowej fazie meczu imponowały przyjęciem. Na indywidualne wyróżnienie w pierwszym secie zasługiwał Maciej Pochyluk, który po bloku i punktowym ataku sprawił, że Oliwa odskoczyła na trzy punkty. Po dość ciekawym fragmencie przyszedł czas kontroli poczynań boiskowych przez faworyta wskazanego przez Redakcję. Ostatecznie, pierwszy set zakończył się wygraną Oliwy 21-16. O ile pierwsza część pierwszego seta mogła się podobać ,tak początek drugiego był dość przykrym doświadczeniem dla ACTIVNYCH. Nie minęło kilka chwil, a Oliwiacy prowadzili już 9-2. Taki początek mógł zwiastować tylko jedno – w tym secie nic ciekawego się już nie wydarzy. Oliwa, mimo, że zwolniła to spokojnie wygrała tę partię do 15. Przed kolejnym setem podopieczni Artura Kurkowskiego stwierdzili, że skoro można było ugrać punkt z Dream Volley to czemu inaczej miałoby być z Oliwą? Niestety dla nich, rezonu wystarczyło tylko na pierwszą połowę seta. Z czasem, poczynania boiskowe zaczęli kontrolować gracze z jednej z najstarszych dzielnic w Gdańsku. Wynik 3-0 z pewnością wprawi zawodników Dawida Karpińskiego w dobry nastrój.
Ładowanie wyników...














