20:00· 17 PAŹ, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Po niezłych, aczkolwiek przegranych spotkaniach z Tufi Team oraz 22 BLT Malbork, Dream Volley przystępował w czwartkowy wieczór z wiarą w to, że z Hydrą zaprezentują się co najmniej tak jak ostatnio. Tylko to dawało bowiem ‘Marzycielom’ szansę na korzystny wynik i poniekąd wyrównywało szansę. Jak wiadomo – Hydra była faworytem spotkania i ze swojej roli – spisała się bez zarzutu. Najwięcej działo się w premierowej odsłonie, w której Hydra Volleyball Team rozpoczęła od mocnego uderzenia i na półmetku seta, prowadzili już 12-8. Po chwili, trzema skutecznymi atakami popisał się Jarosław Szmigielski, który do spółki z kolegami, doprowadził do wyrównania po 12. Dalsza część seta to wyrównana gra do stanu po 16. Niestety dla graczy w niebieskich trykotach – to tyle z dobrych wiadomości. W końcówce seta zespół Mateusza Dobrzyńskiego popełnił kilka błędów własnych, które zniweczyły ich starania. Po chwili Hydra dorzuciła kilka oczek i finalnie wygrała partię do 18. Środkowa odsłona to wyrównana gra do stanu po 12. Druga część seta, podobnie jak w pierwszej partii należała już do ‘Bestii’, która po atakach Filipa Ziółkowskiego, Daniela Gierszewskiego oraz naturalnie – błędów ‘Marzycieli’, objęła prowadzenie 18-15 i po chwili cieszyli się z wygrania spotkania. Ostatni set to wypisz-wymaluj historia z środkowej odsłony. Wyrównana gra do stanu po 10, po którym następował odjazd ‘Bestii’. Ostatecznie team w złotych strojach wygrał za komplet oczek, dzięki czemu wskoczył na szóstą lokatę. Warto tu zaznaczyć, że aż cztery drużyny, które ich wyprzedzają, rozegrały o jeden mecz więcej. A Dream? Cóż – szósta porażka w siódmym meczu sprawia, że ‘Marzyciele’ osunęli się na dwunaste miejsce i aktualnie mają dokładnie tyle samo punktów, co trzynasta oraz czternasta drużyna w tabeli. Oj, będzie się jeszcze dużo działo.
Ładowanie wyników...














