21:00· 15 MAJ, 2023
BOISKO #2
Podsumowanie
Swego czasu, w granym na każdym kroku kawałku ‘Otwieram wino’ śpiewał – ‘Popatrz jak wszystko się zmienia. Coś jest, a później tego nie ma’. Mimo że co dla zasady – wspomniana piosenka miała pozytywny wydźwięk – sytuacja Volleya jest zgoła inna. W poniedziałkowy wieczór, ‘żółto-czarni’ stanęli przed kolejną już próbą na poprawienie swojej bardzo słabej sytuacji w tabeli. Przed meczem można było się zastanawiać o mobilizację drużyny AIP. Z jednej strony w zapowiedziach Redakcja zapewniała, że to goście mega ambitni i o jakimś odpuszczaniu meczu nie może być mowy. Z drugiej strony – trudno nieraz oszukać mózg. Wiadomo o co chodzi. Inaczej gra się na ‘spince’, a inaczej w momencie, kiedy chwilę wcześniej zapewniasz sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dokładnie tak było w przypadku AIP, które chwilę wcześniej ograło ekipę Szach-Mat 3-0. Wracając jednak do spotkania z Volley Gdańsk należy podkreślić, że AIP weszło w mecz ‘na pełnej’. Nie minęła chwila, a gracze Adriana Ossowskiego prowadzili już 10-2. Im dłużej trwał set, Volley odbudowywał stratę i o dziwo – sztuka ta udała im się po serii dobrej zagrywki Piotra Ścięgosza (18-18). Końcówka to bardzo wyrównana gra obu drużyn, ale koniec końców – seta wygrał team AIP. Druga partia wyglądała w miarę podobnie. Stosunkowo wysoka zaliczka AIP (15-10), po którym nastąpiło rozprężęnie. Te z kolei sprawiło, że Volley i tym razem doprowadził do wyrównania. Jako że wspólnych mianowników było całkiem sporo – obie drużyny dorzuciły ten sam epilog. Wyrównana końcówka i wygrana AIP. Trzeci set to najzwyczajniej większa jakość po stronie AIP, które w poniedziałkowy wieczór pokazuje piękną odsłonę sportu. Kto wie, czy ex gracz Volley Gdańsk nie posłał w poniedziałkowy wieczór swoich byłych kolegów z drużyny do drugiej ligi. Trudno bowiem wyobrazić nam sobie scenariusz, w którym Volley by się z tego wygrzebał.
Ładowanie wyników...














