21:30· 31 SIE, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
W ostatnim czasie w kontekście zespołu AiP wypowiedzieliśmy dużo ciepłych słów. Poniedziałkowy wieczór miał udowodnić, czy faktycznie zespół Adriana Ossowskiego będzie w obecnej kampanii tak mocny, jak przewidywaliśmy. Jak wyszło? Cóż - za dużo się jednak nie dowiedzieliśmy, bo choć zespół 'Przyjaciół' zdołał wygrać z drużyną z Pępowa, to jednak do ich postawy - głównie w trzecim secie można mieć jakieś 'ale'. Początek spotkania to okres, w którym faworyt konsekwentnie budował swoją przewagę, która po ataku Wojciecha Widza wynosiła już pięć oczek (15-10). Choć pod koniec seta zespół Dominika Szadacha próbował zaskoczyć jeszcze rywala, to AiP bez większego problemu wygrało tę partię do 16. Nieco więcej działo się w środkowej partii, gdzie po zepsutej zagrywce Dawida Glanera, zespół z Pępowa wysunął się na prowadzenie 8-6. W dalszej części seta oglądaliśmy już wyrównaną walkę i taki stan potrwał do momentu, w którym mieliśmy remis po 15. Po tym jak gracze z Pępowa nie skończyli czterech piłek z rzędu, zespół Adriana Ossowskiego wysunął się na prowadzenie 18-15 ,co dało im drugi punkt w meczu. Recepta na wygraną seta? Wiemy, że to ogólnik, ale zdecydowanie wyższa kultura gry po stronie graczy w fioletowo-białych strojach. Przez długi czas wszystko wskazywało na to, że faworyt zgarnie w poniedziałek komplet punktów. Po skutecznym bloku Mariusza Seroki, brązowi medaliści poprzedniego sezonu prowadzili bowiem 14-12. Mimo że było już naprawdę blisko, faworyzowany team zaczął popełniać w końcówce błędy, które w konsekwencji i połączeniu z lepszym fragmentem Fuxa - dało tym drugim nagrodę pocieszenia w postaci jednego punktu (21-17).
Ładowanie wyników...

















