21:35· 4 PAŹ, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
Po świetnym występie w poniedziałkowy wieczór, drużyna Eko-Hurt przystępowała we wtorkowy wieczór do drugiego meczu w obecnym tygodniu rozgrywek. Tym razem rywalem ‘Hurtowników’ była ekipa Dream Volley, która w pięciu dotychczasowych spotkaniach, zdobyła zaledwie jeden punkt. Nie trzeba być wybitnym ekspertem Siatkarskiej Ligi Trójmiasta, by wskazać faworyta takiego zestawienia. Z drugiej strony, w poniedziałkowy wieczór to Speednet, który śrubował kapitalną serię zwycięstw z rzędu był faworytem w konfrontacji z Eko-Hurtem. Jak się skończyło – każdy wie. Tak czy inaczej, mecz z ‘Marzycielami’ od samego początku ułożył się dla Eko-Hurtu wybornie. Po jednej z zagrywek Sebastiana Rydygera, na tablicy wyników było 10-5 dla mistrzów SL3 z sezonu Jesień’20. W dalszej części seta, przewaga Eko-Hurtu stawała się coraz większa i finalnie, gracze w białych trykotach wygrali tę partię do 11. Druga odsłona nie przyniosła zmiany oblicza meczu. Początek seta w wykonaniu ‘Marzycieli’ to powtórka tego co widzieliśmy w pierwszej odsłonie. Masa błędów, które sprawiły, że Eko-Hurt nie musiał się w zasadzie napocić. Z boku wyglądało to tak, jakby Dream Volley nie chciał dać sobie nawet szansy na to, by powalczyć o dobry rezultat. Kiedy Dream Volley konstruował z kolei akcję to nie był w stanie przebić się przez prawdziwą ścianę w postaci Konrada Gawrewicza, który w meczu zaliczył…siedem bloków. Finalnie druga partia zakończyła się wynikiem 21-11. Nie inaczej było również w ostatniej odsłonie, gdzie Dream Volley nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki ze swoimi rywalami. Ok, Eko-Hurt postawił we wtorkowy wieczór trudne warunki, ale tak czy siak uważamy, że było to jedno z najsłabszych spotkań Dream Volley w historii 58 występów tej drużyny w lidze.
Ładowanie wyników...













