20:10· 5 LIS, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Przyznamy Wam szczerze, że przed meczem obawialiśmy się, czy gracze Mental Block na tle Dream Volley nie będą wyglądali jak kuzyn z prowincji, który przyjeżdża do miasta i zastaje tam całkiem inną rzeczywistość, w której doznaje pewnego rodzaju szoku. Oczywiście w tym jakże lotnym porównaniu Dream Volley miał wcielić się w kuzyna z miasta, któremu nie obce są uroki mieszkania w dużym mieście. Cóż, początek meczu wyglądał właśnie w ten sposób. Dysproporcja. Różnica w organizacji i kulturze gry sprawiły, że Dream wyszedł na prowadzenie 8-2. To oznaczało, że krzywdy w tym secie zrobić sobie już nie dadzą i finalnie wygrali tę partię do 13. Już pod koniec pierwszego seta mieliśmy przesłanki świadczące o tym, że kuzyniak się rozkręca. Drugi set był tego stuprocentowym potwierdzeniem. Drużyna Mental Block zaprezentowała w nim dużo lepszą siatkówkę, która co prawda koniec końców nie wystarczyła do tego, by wygrać drugą partię, ale pozwoliła mieć nadzieję, że w trzecim secie zdołają nawiązać równorzędną walkę z faworyzowaną drużyną i ugrać choćby punkt. Trzeci set był spośród całego meczu najlepszy dla ‘Mentalistów’ i jednocześnie najgorszy dla Dream Volley. Co tu dużo mówić, drużyna Mateusza Dobrzyńskiego popełniła w trzecim secie więcej błędów niż wokalista Ich Troje – Michał Wiśniewski przez całe swoje życie. Podobnie, jak to było w przypadku sympatycznego czerwonowłosego muzyka, tak i tu drużyna Dream Volley musiała zapłacić za swoje błędy. Mental Block jednym oczkiem przybliżył się do utrzymania. Dream Volley po stracie punktu wydłużył sobie drogę do podium rozgrywek.
Ładowanie wyników...













