19:00· 18 PAŹ, 2023
BOISKO #2
Podsumowanie
Zgodnie z tym, o czym pisaliśmy w zapowiedzi – trzecie starcie pomiędzy drużynami w SL3 było doskonałą okazją dla ‘Bestii’ na wzięcie rewanżu za poprzednie niekorzystne wyniki. W naszych oczach Hydra była bowiem faworytem starcia. To rzecz jasna nie gwarantowało im wygranej w meczu, co w obecnym sezonie oglądaliśmy już wielokrotnie, nie tylko w kontekście zespołu Sławomira Kudyby. Początek rywalizacji rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami faworyzowanej drużyny. To Hydra narzuciła swoje warunki gry od pierwszego gwizdka sędzi prowadzącej zawody (7-3). W dalszej części seta, ‘Bestia’ kontynuowała skuteczną grę i po bloku środkowego – Łukasza Birunta objęli oni prowadzenie 15-11. Solidna zaliczka nie sprawiła bynajmniej, że ‘Bestia’ wygrała tę partię bez większych problemów. W dalszej części seta zaczęli oni popełniać sporo błędów, które dały ‘Marzycielom’ tlen (19-18). W końcówce dwa ważne oczka dołożyli Paweł Bugowski oraz Sebastian Konarzewski, a to z kolei zapewniło ‘Bestii’ wygraną pierwszej odsłony. Środkowa partia to najmniej ciekawy fragment gry. Wszystko za sprawą faktu, że zespół Mateusza Dobrzyńskiego nie był w stanie wskoczyć na ‘wysokie obroty’. O ile do połowy seta jeszcze jakoś to wyglądało (10-9), to w dalszej części gra drużyny w szarych strojach się całkowicie posypała (21-14). Ostatnia partia to ponowna spora przewaga jakości, którą mogliśmy obserwować. Świetna gra Hydry zaprowadziła nas do stanu 20-14 dla ‘Bestii’. Mimo to – w końcówce team w złotych strojach nie potrafił zachować koncentracji. To z kolei sprawiło, że albo mieli problem z przyjęciem zagrywki Mateusza Dobrzyńskiego, albo gdy już to uczynili to popełniali błędy w ataku jak raz na czystej siatce – Sebastian Konarzewski. Do pewnego momentu sami gracze Hydry z tego śmieszkowali, ale pod koniec zaczęło się robić nieciekawie do tego stopnia, że zawodnicy Hydry wnioskowali do swojego kapitana o to by ten wziął czas. Finalnie rozgrywający Hydry podjął jednak inną decyzję i tuż po chwili – na zagrywce pomylił się wspomniany wcześniej Mateusz Dobrzyński (21-18). To sprawiło z kolei, że Hydra zrównała się punktami z liderem rozgrywek – drużyną Volley Gdańsk.
Ładowanie wyników...












