19:30· 12 PAŹ, 2021
BOISKO #1
Podsumowanie
Od początku obecnego sezonu, kiedy Dream Volley wygrywało spotkania mówiliśmy ok, fajnie, grali nieźle, ale prawdziwa weryfikacja ich umiejętności przyjdzie w kolejnym spotkaniu. Spotkania mijały, a ‘Marzyciele’ odprawiali z kwitkiem kolejnych rywali. Na rozkładzie graczy w szarych koszulkach były drużyny: Decathlon, Dziki, MiszMasz, Volley Kiełpino. Każde z tych spotkań Dream Volley wygrywało 3-0 i zastanawialiśmy się, czy jest to w ogóle możliwe, aby w poniedziałek dołożyli dwie kolejne wygrane za komplet punktów. W typach Redakcji oraz Ekspertów wyrażaliśmy umiarkowany optymizm. Cóż, po wtorkowej serii gier jesteśmy już o wiele mądrzejsi. Dream Volley w obecnym sezonie jest naprawdę piekielnie mocny i mimo, że nie byli oni przez nas uważani za faworytów do awansu to wydaje się, że ‘Marzyciele’ mają chyba ochotę włączyć się do walki o awans. Mecz z Gonito rozpoczął się dla drużyny Mateusza Dobrzyńskiego w wymarzony sposób. Po skutecznym ataku Wojtka Kaszuby, Dream Volley objął prowadzenie 8-3. Pięciopunktowa przewaga nie pozwoliła Dream Volley na pełną kontrolę gry, bowiem po chwili Gonito zdołało doprowadzić do wyrównania 15-15. Na kilka punktów ‘Tygrysów’ – ‘Marzyciele’ odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. Po czterech skutecznych atakach z rzędu Jakuba Perżyło, Dream wyszedł na czteropunktowe prowadzenie i po chwili cieszył się z wygrania seta. Drugi set był jeszcze bardziej emocjonujący niż pierwszy. Obie drużyny od początku stworzyły ciekawe i wyrównane widowisko, które zaprowadziło nas do stanu 13-13. Po tym momencie na trzypunktowe prowadzenie wyszli gracze Gonito Volley (17-14) i wydawało się, że będą oni w stanie doprowadzić do wyrównania w setach. Radość w ‘Tygrysim Obozie’ nie trwała jednak zbyt długo, bowiem Dream błyskawicznie doprowadził do wyrównania (17-17), a następnie dzięki większym jajom wygrał seta do 19. Ostatnia odsłona rywalizacji to ponownie wyrównana gra, w której ponownie końcówka należała do Dream Volley. Skill? Doświadczenie? Szczęście? Jakość? Pewnie wszystkiego po trochu.
Ładowanie wyników...













