Podsumowanie
Poniedziałkowe spotkanie było już ósmym bezpośrednim meczem pomiędzy drużynami w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Po początkowym okresie, w którym lepiej wiodło się ‘Rzemieślnikom’ – nadeszły ‘tłuste czasy’ dla drużyny ‘Portowców’, którzy wygrali pięć kolejnych spotkań. Nie inaczej było i w poniedziałkowy wieczór, choć trzeba uczciwie przyznać, że zwycięstwo drużynie Arkadiusza Sojko nie przyszło łatwo. Łatwo może było, ale wyłącznie w pierwszym secie. Po bloku Pawła Dobrzenieckiego, Port objął czteropunktowe prowadzenie 11-7 i w dalszej części partii – swoje prowadzenie tylko powiększył. Finalnie niezbyt emocjonująca odsłona zakończyła się zwycięstwem drużyny w granatowych trykotach do 13. Środkowa partia przyniosła nam dość niespodziewany zwrot akcji. Mimo że po ataku Karola Polanowskiego było już 8-4 dla Portu, to jednak nie złamało to graczy Craftveny. Zanim jednak do tego doszło – Port kontynuował dobrą grę, czego dowodem było ich prowadzenie 14-10. W dalszej części seta rozkręciła się jednak Craftvena, która po ataku Krzysztofa Lewandowskiego – doprowadziła do wyrównania po 16. Po świetnej gonitwie gracze w czarnych koszulkach poszli za ciosem i po bloku środkowego – Jędrzeja Szadejko doprowadzili do wyrównania stanu rywalizacji (1-1). Decydujący o zwycięstwie w meczu set rozpoczął się identycznie jak środkowa odsłona (8-4). W odróżnieniu od środkowej partii – Craftvena nie zdołała tym razem doprowadzić do wyrównania, choć trzeba uczciwie przyznać – w pewnym momencie się na to zanosiło. ‘Rzemieślnicy’ zdołali od stanu 16-10 doprowadzić do jednopunktowej straty 16-15, ale koniec końców – tym razem drużyna ‘z doków’ nie dała się przechytrzyć i po chwili cieszyli się oni ze zwycięstwa.
Ładowanie wyników...














