19:35· 3 LIS, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
W ubiegłym tygodniu drużyna BL Volley, z uwagi na potężne problemy kadrowe nie zdołała zebrać odpowiedniej liczby graczy, która pozwoliłaby im rozegrać mecz z drużyną Range Soft VT. W związku z tym, przed wtorkowym spotkaniem z ACTIVNYMI Gdańsk istniała bardzo duża obawa czy nie dojdzie do podobnej sytuacji. Ostatecznie, drużyna Wojciecha Strychalskiego stawiła się w miejscu rozgrywania zawodów w pięciu zawodników i w trakcie spotkania były momenty, w których wygrana ACTIVNYCH Gdańsk była naprawdę zagrożona. Takie wrażenie można było mieć szczególnie w pierwszym secie, w którym gracze w niebiesko-czerwonych barwach prowadzili przez większość partii. Na początku było to już 7-2. Podczas gdy BL wyszedł na to spotkanie z przekonaniem, że w pięciu graczy nic nie muszą, a jedynie mogą, ich rywale byli aż przemotywowani, co było widać po bardzo nerwowym początku spotkania. Z biegiem czasu, ACTIVNI zdołali wyrównać (12-12), w czym ogromna zasługa Jarosława Szmigielskiego, który był najlepszym graczem tej partii. Ostatecznie, ACTIVNI zdołali odmienić losy tej partii i wygrali seta do 17. Drugi set był już dominacją ze strony Artura Kurkowskiego w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Z boku można było odnieść wrażenie, że drużyna rosła po każdym zdobytym punkcie i dopiero przy stanie 15-5 dla ACTIVNYCH uświadczyliśmy gry punkt za punkt, która dowiozła nas do końca tego starcia i wyniku 21-9 dla ACTIVNYCH. Trzeci set był już zdecydowanie lepszy w wykonaniu BL Volley, którzy prowadzili już 5-0. Z czasem jednak ACTIVNI, używając młodzieńczego języka się ogarnęli i doprowadzili do wyrównania 14-14, by następnie postawić kropkę nad ‘i’ i wygrać spotkanie w stosunku 3-0. W ostatniej partii ekipa BL Volley popełniła ogromną liczbę błędów, które każda szanująca się drużyna w drugiej lidze zdoła wykorzystać. Do takich zalicza się ekipa ACTIVNYCH, którzy dzięki wygranej za komplet punktów oddalają od siebie widmo spadku.
Ładowanie wyników...















