20:30· 30 MAR, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
Zastanawialiśmy się jak będzie wyglądało to spotkanie. Przypomnijmy, że obie drużyny przystąpiły do niego po zwycięstwach, w których to ich rywale byli faworytami. W ostatnim czasie, Prometheus rozprawił się bowiem z Hydrą Volleyball Team. BES-BLUM Nieloty z kolei znalazły sposób na pokonanie, będącej w świetnej dyspozycji drużyny Dream Volley. W zapowiedzi przedmeczowej wskazywaliśmy na to, że to gracze z Ukrainy będą mieli nieco większe szansę na wiktorię. Początek meczu należał jednak do ‘Pingwinów’, którzy podobnie jak miało to miejsce w inauguracyjnym spotkaniu z Team Spontan, grali w środę w sześciu graczy. Po bloku Łukasza Birunta, Nieloty objęły prowadzenie 7-2. Mimo, że z czasem Prometheus robił wszystko by doprowadzić do wyrównania to jednak sztuka ta im się nie udała i to Nieloty wygrały seta do 17. W drugiej odsłonie sytuacja na parkiecie diametralnie się zmieniła. Po wyrównanym początku (6-6), to Prometheus wyszedł na prowadzenie (10-8), którego już nie wypuścił. Oznaczało to, że o zwycięstwie w meczu zadecyduje trzeci set. Od początku było widać, że obu drużynom bardzo zależy na wygranej. W partii tej nie brakowało kontrowersji oraz wymiany zdań z sędzią prowadzącą zawody. Po długiej i wyrównanej większości seta (14-15), końcówka należała do Prometheusa. Decydujący cios przeciwnikom zadał grający na ‘bombie’ Michał Jasoch. Graczem, który jednak w największym stopniu przyczynił się do zwycięstwa Prometheusa był Dmytro Moroziuk, który zagrał świetne zawody.
Ładowanie wyników...













