20:00· 29 CZE, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Drugim rywalem ACTIVNYCH we wtorkowy wieczór była ekipa Team Spontan. Jako, że planem minimum na wtorkowy wieczór było zdobycie dwóch punktów oznaczało to, że po porażce 1-2 z BL, drużyna Artura Kurkowskiego musi ugrać jeden punkt ze ‘Spontanicznymi’. Cóż, zadanie to zdawało się być o wiele bardziej wymagające niż w meczu przeciwko BL Volley. Z drugiej strony, przy odpowiednim mentalu można było pokusić się o punkty ze Spontanem. Drużyna Piotra Raczyńskiego, jak sama nazwa wskazuje, po raz kolejny zaskoczyła składem. W zasadzie nie jesteśmy w stanie zliczyć, które to już zestawienie kadrowe ‘Spontanicznych’, ale było tego naprawdę sporo. Przed wtorkowym meczem ‘Oranje’ ściągnęli do składu Michała Maliszewskiego. Zabrakło z kolei kilku etatowych graczy, których wymienienie zajęłoby nam dobry moment. Mecz rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla faworyzowanej drużyny. Spontan w pierwszej odsłonie imponował skutecznością w ataku. Rywale mieli problem z przyjęciem. Ponadto, po raz kolejny zanotowali słabe wejście w mecz. Składając to wszystko do kupy, wynik 21-13 dla Team Spontan nie mógł nikogo dziwić. Zapomnijcie, o czym przeczytaliście odnośnie pierwszego seta. W drugim, wszystko było na odwrót. ACTIVNI – elegancko. Tu blok, tam gwóźdź, niezła zagra. EKIPAZO. Spontan – problem z przyjęciem, tu błąd, tam atak w out. GRZYBNIA. Tak wyglądało to do stanu 20-16 dla ACTIVNYCH, którzy uznali, że nie ma co zbyt szybko kończyć drugiej partii. Najpierw dopuścili rywali do wyrównania, by później przez kilka chwil drżeć o wynik. Ostatecznie, zakończyło się happy-endem, ale przypuszczamy, że majtki zawodników w szarych koszulkach powinny zostać zutylizowane. Trzeci set przypominał bardziej pierwszą niż drugą odsłonę. Co tu dużo mówić – nie było zbyt ciekawie. Z kronikarskiego obowiązku podamy wynik. 21-12 dla Spontana.
Ładowanie wyników...













