20:00· 27 WRZ, 2021
BOISKO #1
Podsumowanie
Wiedzieliśmy, że jeśli Zmieszanym uda się wygrać z ‘Portowcami’ to ze Speednetem będą mieli o wiele łatwiejszą przeprawę. Nie chodzi bynajmniej o to, że ‘Programiści’ są słabszą drużyną. Wszystko za sprawą tego, że ze Zmieszanych po meczu z ‘Portowcami’ zeszła presja, którą bądź co bądź, Redakcja na nich w pewien sposób nałożyła. W zapowiedziach przedmeczowych, magazynach czy innych okazjach często podkreślaliśmy bowiem, że drużyna Zmieszanych zanotowała identycznie udany początek poprzedniego sezonu, kiedy również wygrali pięć spotkań na inaugurację. Otwartym pytaniem pozostawało to, czy epilog również będzie taki sam. Kiedy Zmieszani wygrali mecz z Portem i przełamali klątwę szóstego spotkania, byliśmy przekonani na 100%, że dość gładko wygrają mecz ze Speednetem. Jest takie powiedzenie, aby mierzyć siły na zamiary. Wiadomo, że Speednet wyszedł na parkiet bojowo nastawiony, ale gdyby któryś z graczy liczył przed meczem na wygraną czy komplet punktów to prosto z Ergo zaproponowalibyśmy mu podwózkę do Tworek. Tak, plan ten byłby szalony. Mecz rozpoczął się od kilkupunktowego prowadzenia drużyny Edyty Woźny, co sprawiło, że część graczy w ‘Różowych’ strojach chciało reklamować ‘gumisiowy sok’ przywieziony prosto z Tatr. Przed meczem usłyszeliśmy bowiem, jaką ten eliksir daje moc. Chyba nie do końca o taką moc chodziło, bowiem Zmieszani ograli rywali w pierwszym secie do 11. Drugi set był jeszcze lepszy w wykonaniu faworyzowanej ekipy. Pewna wygrana do 9 sprawiła, że Zmieszani byli o krok od siódmego zwycięstwa z rzędu za komplet punktów. W trzecim secie, Speednet postawił swoim rywalom najwyżej poprzeczkę, ale finalnie nie wystarczyło to do zatrzymania pędzącej lokomotywy.
Ładowanie wyników...















