20:00· 9 LIS, 2022
BOISKO #1
Podsumowanie
Dawno na boisku nr 1 nie mieliśmy takich emocji jak w środowy wieczór. Co ciekawe – sytuacja nie dotyczy wyłącznie meczu Zmieszanych z Flotą, ale również Hydry Volleyball Team z Tufi Team, bo o ile w pierwszym meczu było gorąco – w drugim było prawdziwe piekło. Nie chcemy wskazywać palcem, co wpłynęło na taki a nie inny obraz obu spotkań, ale puszczamy Wam dyskretnie oczko. Już Wy doskonale wiecie. Początek rywalizacji rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla Floty. Zmieszani mieli w początkowym fragmencie problemy w przyjęciu, po którym na tablicy wyników, było 14-8 dla podopiecznych Karoliny Kirszensztein. Kiedy wydawało się, że sytuacja jest już opanowana przez Flotę, nagle przebudzili się Zmieszani, którzy zaczęli zdobywać taśmowo punkty. Efekt? Doprowadzenia do wyrównania po 18 i po chwili świetna seria na zagrywce Pawła Shylina, która dała Zmieszanym prowadzenie w setach. Druga odsłona rywalizacji wyglądała podobnie. Po niezłym początku Zmieszanych, Flota objęła prowadzenie 14-10. Pod koniec seta doszło do konkretnej awantury. Goniąca wynik drużyna Zmieszanych przez bardzo długi czas kontestowała jedną z decyzji sędziowskich, która dała bardzo ważny punkt Flocie (19-17). Po straceniu całej energii na kłótnie – Zmieszani nie byli już w stanie powalczyć o punkty i finalnie – Flota doprowadziła do wyrównania w setach. Trzecia odsłona to kontynuacja ogromnych kontrowersji sędziowskich, na które skarżyli się a to jedni, a to drudzy. W połowie seta doszło do sytuacji, w której Flota protestowała w związku z zachowaniem uniemożliwiającym ‘sypaczowi’ rozegranie piłki. Finalnie protesty nic już nie dały, ale tym razem – to Flota straciła na nie mnóstwo energii. Finalnie Zmieszani dołożyli po chwili kilka punktów i ostatecznie wygrali zawody. Samo spotkanie było dość ciekawym widowiskiem i prawdę powiedziawszy – szkoda, że emocje sportowe zeszły w pewnym momencie na drugi plan.
Ładowanie wyników...














