19:00· 23 WRZ, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Po nieudanym spotkaniu z BES Boys BLUM, gracze Tufi Team wrócili wczoraj na parkiety SL3. Ich rywalem była ekipa, która w dość powszechnej opinii bywa drużyną nieobliczalną, a przewidzenie ich wyników, bywa niekiedy zadaniem niewykonalnym. Poniedziałkowe starcie rozpoczęło się jednak lepiej dla faworyzowanej ekipy, która już na początku, objęła kilkupunktowe prowadzenie (8-4). Ciekawostką po ‘miedzianej’ stronie siatki było to, że kontuzjowanego Mateusza Węgrzynowskiego, na środku zastąpił…Witold Klimas. Choć z czasem Tufi prowadziło już 11-6 to po chwili, ‘Złomki’ zdołali zbliżyć się do rywala na jeden punkt (13-12). Dalsza część seta to jednak więcej jakości po stronie Tufi (21-17). Środkowa odsłona choć ze zmianą środkowego (Kopernik za Klimasa) nie zmieniła nic w kwestii tego, która z drużyn miała inicjatywę w meczu. Po asie serwisowym Łukasza Arciszewskiego, Tufi prowadziło 10-5 i w dalszej części seta, nie dali już sobie zrobić krzywdy (21-15). Nie ma co ukrywać – do tego momentu, spotkanie było…naprawdę nudne. Na większą dawkę emocji przyszło nam poczekać do trzeciej odsłony, w której tym razem na środku, wystąpił Marcin Bryłkowski. To co uległo jeszcze zmianie to fakt, że tym razem to ‘Złomki’ prowadziły grę i po skutecznej akcji Marcina Jarosławskiego, prowadzili 13-10. Choć w końcowej fazie seta, Tufi zdołało doprowadzić do wyrównania po 18 to po atakach Adama Śliwińskiego, z ostatniego punktu w meczu cieszył się Złomowiec Gdańsk.
Ładowanie wyników...














