21:30· 6 MAR, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Jeszcze raz – nowa nazwa, nowe otwarcie. Tak to póki co wygląda, bo pamiętamy jak to z Dzikami bywało. Rzadko kiedy można było przewidzieć ich wyniki. W środowy wieczór po raz drugi z rzędu zagrali jak na faworytów przystało. Ba, drużyna Witka Klimasa zaczyna wyglądać na ekipę nienasyconą i głodną ligowych punktów. Oczywiście nie jest tak, że o komplet oczek było w środę łatwo. MiszMasz po raz kolejny w przeciągu dwóch dni powiesił poprzeczkę na bardzo wysokim pułapie. Spotkanie zaczęło się dobrze dla Złomowców, którzy po atakach Mateusza Węgrzynowskiego prowadzili w trakcie seta (7-4, a następnie 16-13). Mimo to gracze Michała Grymuzy wyszli na prowadzenie 18-17, na które drużynę wyprowadził świetnie dysponowany Przemysław Malujdy. Choć Złomowiec był w tarapatach to po blokach Marcina Bryłkowskiego oraz Adama Śliwińskiego to właśnie oni cieszyli się z wygranej (23-21). Środowy set to najspokojniejsza partia w meczu. MiszMasz dotrzymywał kroku swoim przeciwnikom do stanu po 11. W dalszej części po kilku atakach Marcina Bryłkowskiego, Złomowiec wyszedł na wysokie prowadzenie (18-12) i po chwili cieszyli się z drugiego punktu. Ostatnia odsłona to kolejna próba MiszMaszu na choć jeden punkt. Trzeba przyznać, że było do tego naprawdę blisko. Po jednym z ataków Mateusza Berbeki, MiszMasz prowadził 15-11. Niestety dla siebie kolejne cztery oczka zdobyli przeciwnicy (15-15), którzy odzyskali kontrolę i po chwili cieszyli się z kompletu punktów.
Ładowanie wyników...













