21:00· 22 MAJ, 2023
BOISKO #3
Podsumowanie
Cóż – już kilka dni przed meczem było wiadomo, że w meczu będzie aż kipiało od emocji. Nie spodziewaliśmy się jednak, że mecz będzie miał aż taką temperaturę i prawdę powiedziawszy – wolelibyśmy, żeby było inaczej – nieco spokojniej. Rozumiemy stawkę spotkania, rozumiemy nerwy czy wkurw na decyzje sędziowskie, ale jest jednak cienka granica, której przekraczać się nie powinno, a niestety – została ona przez ZCP przekroczona i to drastycznie. Zanim jednak do tego doszło, byliśmy świadkami świetnej oraz jakościowej gry obu drużyn. Pierwszego seta lepiej rozpoczęli gracze Merkurego, którzy po jednym z ataków Mateusza Behrendta prowadzili 12-7 i zdawali się być na najlepszej drodze do wygranej partii. Nieco inny plan mieli ‘żółto-czarni’, którzy po chwili zdołali doprowadzić do wyrównania po 13, a następnie pójść za ciosem i cieszyć się z wygranej seta. O drugiej odsłonie rywalizacji można byłoby pisać i opowiadać godzinami. Podobnie jak w pierwszym secie i tu lepiej rozpoczęli gracze Piotra Peplińskiego (9-5). Identycznie wyglądała również dalsza część partii, gdzie ZCP zdołało doprowadzić do wyrównania, a następnie – do samego końca obie drużyny rywalizowały ‘punkt za punkt’. W końcówce – po jednej z decyzji sędziego prowadzącego zawody, rozpoczęło się prawdziwe ‘piekiełko’. W skrócie – gracze ZCP czuli się bardzo pokrzywdzeni, a nawet okradzeni z drugiego punktu w meczu. To sprawiło, że tuż przed oraz na początku trzeciego seta posypały się czerwone kartki, które przyczyniły się do tego, że Merkury rozpoczął partię od prowadzenia 2-0. W dalszej części seta, kiedy ZCP wciąż nie mogło przetrawić tego, co się wydarzyło – Merkury na spokoju doprowadził do prowadzenia 8-2. Mimo wysokiej zaliczki – w dalszej części ZCP zdołało doprowadzić do wyrównania (18-18), ale finalnie – spotkanie wygrała ekipa Piotra Peplińskiego.
Ładowanie wyników...













