21:00· 5 CZE, 2023
BOISKO #2
Podsumowanie
Kiedy ustalaliśmy ‘plan transmisji’ na poniedziałkowy wieczór – zadrżała nam ręka. Wszystko za sprawą faktu, że poza walką o medale w drugiej lidze – walczono również na ‘boisku centralnym’. Choć złoto przypadło drużynie CTO Volley – do zgarnięcia pozostały pozostałe ‘krążki’. W zapowiedzi wskazaliśmy na to, że nieznacznym faworytem spotkania będzie ekipa Eko-Hurt. Przyznamy Wam szczerze, że co jak co, ale takiego obrazu meczu przewidzieć się nie dało. W pierwszym secie rozpoczęło się dość niemrawo (11-11). Z czasem, ‘żółto-czarni’ zaczęli popełniać sporo błędów w ataku, co przy jednocześnie dobrej grze ‘Hurtowników’ sprawiło, że ci drudzy wyszli na prowadzenie 14-11, którego już nie wypuścili. Drugi set rozpoczął się tak jak skończył pierwszy. Piętrzące się błędy ZCP sprawiły, że team Przemysława Wawera nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki i na tablicy wyników pojawiło się 7-3 dla Eko-Hurt. Z czasem gra się nieco wyrównała, a to sprawiło, że ZCP nawiązało kontakt z rywalem (18-17). Końcówka to jednak kilka ataków Igora Ciemachowskiego, które zapewniły drużynie Eko-Hurt strefę medalową. Potencjalna wygrana trzeciego seta oznaczała wicemistrzostwo Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. To co wydarzyło się w tej odsłonie nie mieści się w głowie. Ok – Eko-Hurt był tego dnia zdecydowanie lepszą drużyną, ale hej ZCP – do pięciu? Serio? Tak, to nie żart. Trzecia partia to najwyższa porażka drużyny ZCP Volley Gdańsk w historii ich występów w lidze. Sytuacja w grupie mistrzowskiej przypomina nieco poprzedni sezon. Po udanej rundzie zasadniczej – w strefie medalowej ZCP prezentowało się słabo (poza meczem z CTO). A Eko-Hurt? Z pewnością gracze Konrada Gawrewicza są już bardzo blisko do tytułu mistrzowskiego. Jeśli popracują nad regularnością – przyszły sezon może być ich. Tam naprawdę czuć moc.
Ładowanie wyników...













