19:00· 9 KWI, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Przed meczem uznaliśmy, że mecz może mieć bardzo duże znaczenie w kontekście dalszej walki o utrzymanie. W naszych oczach faworytem meczu była ekipa Wolves Volley, która na szalenie ważny mecz dotarła w zaledwie sześciu graczy. W kontrze dla naszych predykcji, zdecydowanie lepiej w mecz weszli gracze Kraken Team, który po punktach Przemysława Motyki oraz Roberta Skwiercza, objęli prowadzenie 10-5! W dalszej części Wolves Volley mieli bardzo poważne problemy z tym, by wskoczyć na wyższy level oraz z tym…by powstrzymać wspomnianego przyjmującego Krakena. Po pięciu kolejnych punktach Przemysława Motyki, Kraken wygrał partię do 13. W przerwie pomiędzy setami w ekipie ‘Watahy’ musiało dojść do kilku męskich słów. W drugiej odsłonie zobaczyliśmy bowiem już zupełnie inną – lepszą wersję Wolves Volley. Po dobrej grze w przyjęciu oraz wysokiej precyzji ataków, Wolves objęli prowadzenie 10-4. Po chwili Kraken zdołał się otrząsnąć z początkowego szoku i zaczął rewanżować się rywalowi, przez co gra nam się bardziej wyrównała (12-9). Dalsza część seta to ucieczka Wolves Volley (19-13) i gonitwa rywali, którym zabrakło czasu. Końcowe akcje to punkty Tomasza Głębockiego oraz Mikołaja Moszczenko, po których mieliśmy remis w setach. Trzeci set to ‘wypisz-wymaluj’ powtórka tego, co oglądaliśmy w środkowej partii. Od samego początku lepiej radzili sobie gracze Wolves Volley, którzy dzięki kilkupunktowej przewadze mogli trzymać rywala na dystans i cieszyć się z trzeciej wygranej w sezonie – brawo!
Ładowanie wyników...















