20:00· 14 WRZ, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Port Gdańsk przystępował do spotkania z Wirtualną Polską po rozczarowaniu, którego doznali kilkadziesiąt minut wcześniej, kiedy to przegrali spotkanie z ekipą MiszMasz. Mecz przeciwko ‘Biało-czerwonym’ przynajmniej na papierze był tym, w którym ‘Portowcy’ mogli sobie poprawić humory. Na dowód naszych słów podamy fakt, że ostatnie dwa bezpośrednie pojedynki kończyły się wynikiem 3-0 dla ekipy z doków. Już na początku meczu Portowcy wyszli na prowadzenie. Stało się to za sprawą dość kuriozalnej sytuacji, w której Klaudia Kuźniewska wiązała buta i Filip Padzik chcąc na nią poczekać przekroczył czas ośmiu sekund. Od tego momentu Port nawet na chwilę nie oddał prowadzenia i wygrał tę partię do 18. W drugiej odsłonie, dzięki bardzo dobrym zagrywkom ‘Wirtualni’ wyszli na prowadzenie 6-1. Przy stanie 10-4 coś się zacięło i drużyna zaczęła popełniać sporo błędów własnych, co sprawiło, że ich przewaga szybko stopniała do stanu 11-8. Gdy wydawało się, że ‘Portowcy’ złapali kontakt, gracze w biało-czerwonych strojach zdołali ponownie odjechać. Duża w tym zasługa umiejętności graczy WP, ale liczba błędów Portowców w drugiej części tej partii była zatrważająca. Ze zliczeniem wszystkich błędów problem miałby nawet facet, który potrafi przez godzinę wymieniać kolejne cyfry po przecinku w liczbie Pi. Trzeci set był niezwykle wyrównany od samego początku. W końcówce monster block nowego gracza – Tomasza Bocowa sprawił, że to Port cieszył się z dwóch punktów. Mimo to, na sześć możliwych do zdobycia w poniedziałek punktów, zaledwie dwa oczka nie sprawiły, że ‘Portowcy’ mogli zasnąć z poczuciem dobrze wykonanej roboty.
Ładowanie wyników...













