19:00· 12 LIP, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
Wspólnym mianownikiem obu drużyn przed poniedziałkowym spotkaniem były problemy kadrowe. W szeregach Oliwy zabrakło kilku etatowych graczy z Tomaszem Kowalewskim, Pawłem Skrzypkowskim czy Maciejem Pochylukiem na czele. W związku z tym, z konieczności na środku zagrał nominalny libero drużyny – Adrian Marcinkiewicz. Jeśli chodzi o rywali, sytuacja ta nie była wcale lepsza. Ba, była gorsza bowiem gracze z Kiełpina, wystąpili w spotkaniu w zaledwie pięciu graczy, co w drugiej lidze jest dość rzadkim widokiem. Początek meczu był bardzo wyrównany (8-8). Pierwsi na prowadzenie, po problemach z przyjęciem Volley Kiełpino wyszli gracze Oliwy Team. (11-9). To właśnie zawodnicy Dawida Karpińskiego zyskali nieznaczną przewagę psychologiczną, dzięki której utrzymywali dwupunktowe prowadzenie przez większość seta. Z czasem, w szeregach ich rywali zaczęły się piętrzyć problemy z organizacją gry w obronie, spowodowanej grą w pięciu zawodników. Finalnie, po zagrywce Rafała Artymiuka, gracze Oliwy wygrali do 15. Przyznamy, że po tym jak zaprezentowała się drużyna z Kiełpina w pierwszej partii, nie mieliśmy wobec nich zbyt wygórowanych oczekiwań. Ci potrafili nas jednak bardzo mocno zaskoczyć. Pierwsza część drugiego seta była wyrównana. Na półmetku rywalizacji mieliśmy wynik (10-10). Pierwsi na znaczące prowadzenie wyszli gracze z Kiełpina (13-10), a po kilku atakach bardzo dobrze dysponowanego Mateusza Szymczaka, przewaga ta była jeszcze większa (16-11). Mimo, że Oliwa starała się jeszcze odmienić losy tego seta to gracze z Kiełpina wygrali go do 18. O zwycięstwie w meczu musiał zadecydować trzeci set. To, co się w nim wydarzyło, znając wynik było dość dziwaczne. Partię bowiem lepiej rozpoczęli gracze Oliwy (4-1), ale po chwili ich gra posypała się jak domek z kart. Rywale najpierw doprowadzili do wyrównania (4-4,) a później rozpoczęli prawdziwą jatkę, której gracze z Oliwy mogli się tylko biernie przyglądać. W tej części gracze Dawida Karpińskiego mieli POTĘŻNE problemy z przyjęciem. W zasadzie, w drużynie nie funkcjonowało nic i efekt był, jaki był, każdy widzi po wyniku. Nie ma co kopać leżącego. Oliwa ma problemy i jest to fakt. Jeśli drużyna sama sobie nie pomoże, nikt za nich tego nie uczyni.
Ładowanie wyników...













