21:00· 22 CZE, 2020

BOISKO #2

3 : 0
21S117
21S213
21S314
Volley Gdańsk
16Daniel Koska7—3700
4Jakub Roszyk5—3410
42Michał Pysz5—3320
10Kuba Firszt1—1100
3Tomasz Czopur1—3100
15Marcin Zdunek0—1000
26Adrian Ossowski0—1000
15Piotr Ostrowski0—3000
Łącznie361263132
Speednet
12Grzegorz Gnatek3—3030
24Marcin Juszczak2—3101
2Łukasz Komar0—3000
91Adrian Płotka0—3000
Łącznie180241044
CENTRUM MECZOWE

Podsumowanie

Atmosfera budowana przed tym meczem była tak napięta, że baliśmy się, jak taki ogrom emocji zniesie konstrukcja hali Ergo Arena. Jednak, jak pisała Wisława Szymborska: „nic dwa razy się nie zdarza”, czego potwierdzenie mogliśmy zaobserwować w poniedziałkowy wieczór. Do spotkania rewanżowego drużyna Volley Gdańsk podeszła bardzo poważnie, o czym mógł świadczyć fakt, że do protokołu przedmeczowego wpisała 12 zawodników. Po stronie Speednetu zameldowali się co prawda ostatnio nieobecni Kacper Iwaniuk oraz Adrian Płotka, zabrakło jednak głównego dyrygenta drużyny, rozgrywającego Marka Ogonowskiego, co niestety dało się odczuć w ekipie ‘Różowych’. Poziom zgrania, jaki osiągnęła drużyna z Markiem nie jest niestety czymś, co dałoby się narobić w jeden wieczór. Na pozycji rozgrywającego debiutował Mateusz Dobrzyński, który co prawda radził sobie nieźle, ale nieźle to jednak za mało na takiego przeciwnika, jakim jest Volley Gdańsk. W trakcie meczu, w drużynie „Żółto-czarnych” dochodziło do tylu zmian zawodników, że zaczęliśmy już dostawać oczopląsu, jednak to zmiana przeprowadzona w drugim secie w ekipie Speednetu wywołała spore kontrowersje. Marcin Juszczak wszedł za Macieja Zielińskiego, po czym nagle, po kilku punktach, obaj znów znajdowali się na boisku. Gracze Volley oczywiście to zauważyli i zgłosili sędziemu, który przywrócił prawidłowe ustawienie. Co do samego spotkania to przebiegało ono od pierwszego do ostatniego punktu pod dyktando lidera. Pierwszy set zakończył się wynikiem 21-17 dla Volley, co było skutkiem ich dobrej gry oraz zatrważającej liczby błędów Speednetu. W drugiej partii ‘Programiści’ mieli ogromne problemy z przyjęciem zagrywki, a ich lider Kacper Iwaniuk ewidentnie nie miał dnia w ataku. Ta partia również padła łupem „Żółto-czarnych”, a Speednetowi udało się ugrać w niej tylko 13 oczek. Jedyne słowo, jakie nasunęło się nam po obejrzeniu tej odsłony to ‘pogrom’. W trzecim secie wreszcie zobaczyliśmy dobrą dyspozycję Kacpra Iwaniuka, niestety liczba błędów popełnianych przez ‘Różowych’ znów okazała się niepokojąco wysoka. Ostatecznie, Volley zwyciężył również w tej partii do 14 i w całym spotkaniu 3-0, potwierdzając tym samym, że jako drużyna stanowią siłę, z którą nie można igrać. Tytuł MVP przypadł w udziale Przemkowi Wawerowi, który tego dnia był nie do zatrzymania i zdobył w ataku aż 14 punktów.

WYNIK

Ładowanie wyników...

TRANSMISJA
TABELA PORÓWNAWCZA
63
MAŁE PUNKTY
44
31
ATAKI
10
3
BLOKI
4
2
ASY
4
26
BŁĘDY
27
0
BŁĘDY ZAGRYWKI
0
10
ATAKI RYWALI
31
4
BLOKI RYWALI
3
PUNKTY ZDOBYTE/BŁĘDY
63Punkty zdobyte
26Błędy

Punkty zdobyte44
Błędy27

Partner główny: Inter Marine Group
PARTNERZY