21:35· 31 SIE, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Nie ukrywamy, że zastanawialiśmy się, jaka jest różnica pomiędzy drużyną, która wygrała wszystkie mecze w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta a ekipą, która dopiero co awansowała do elity. Cóż, jeśli komuś wydawało się, że graczom Oliwy w spotkaniu będzie towarzyszyła przypadłość, która jednoznacznie kojarzy się ze słowem ‘kaczka’, może czuć pewne rozczarowanie. Nie dość, że Oliwa nie spękała z faworyzowaną drużyną to jeszcze napędziła jej sporego stracha. Od początku spotkania to ‘Oliwiacy’ dyktowali warunki gry i prowadzili praktycznie do końcówki seta. Wtedy ‘Żółto-czarni’ przypomnieli sobie najwidoczniej poprzedni sezon i uznali, że strata punktu nie może im się przytrafić. Sobie tylko znanym sposobem dogonili przeciwników, by po raz pierwszy wyjść w tym meczu na prowadzenie 19-18 i po chwili wygrać seta. Druga odsłona była bardzo podobna do pierwszej. Po wyrównanym początku gracze Oliwy wyszli na prowadzenie. Przy wyniku, 15-9 wydawało się, że będą w stanie wyrównać stan rywalizacji. Nic bardziej mylnego. Ponownie, drugi bieg włączyli gracze w żółto-czarnych trykotach i po krótkiej grze na przewagi, przyjmujący drużyny Volley Gdańsk – Kuba Roszyk atakiem w samą linię zakończył partię 22-20 dla Volley. Animuszu świetnie spisującym się w dwóch pierwszych setach ‘Czarnym’ wystarczyło tylko do końca tej partii. W trzeciej odsłonie Volley Gdańsk nie pozostawił złudzeń, która drużyna była w poniedziałkowy wieczór lepsza i ograł rywala do 10. Mimo to uważamy, że Oliwa pokazała się z naprawdę dobrej strony i jesteśmy przekonani, że ich pierwszoligowe mecze dostarczą nam jeszcze sporo emocji.
Ładowanie wyników...














