19:00· 15 MAR, 2023
BOISKO #1
Podsumowanie
Umówmy się. Spotkanie najbardziej utytyłowanych drużyn w historii Siatkarskiej Lidze Trójmiasta, nie elektryzowały kibiców SL3 na tyle, by o meczu mówiło się od tygodni czy nawet dni. Wszystko za sprawą tego, że obecnie obie drużyny, są na zupełnie innym pułapie sportowym. Pisząc precyzyjniej – wynik 3-0 dla Merkurego, był sprawą niemal oczywistą. To z kolei oznaczało, że pojedynek grzał wyłącznie nielicznych pasjonatów. Początek meczu, dość niespodziewanie był wyrównaną partią, która zaprowadziła nas do stanu po 11. W dalszej części, po ataku środkowego – Konrada Przekadzińskiego, obecny mistrz SL3 uzyskał przewagę dwóch punktów (14-12), która jak się później okazało, była wystarczająca do wygrania seta. Druga odsłona wyglądała nieco inaczej. Merkury osiągnął przewagę chwilę po gwizdku otwierającego środkowe starcie (9-6).W dalszej części Volley próbował co prawda odmienić swój los, ale umówmy się – karty były już rozdane. Trzeci set był tym, o którym Volley Gdańsk chciałby jak najszybciej zapomnieć. Trudno w to uwierzyć, ale rozpoczął się on od prawdziwego ‘mordobicia’, po którym Merkury prowadził…11-3. W dalszej części, czterokrotny mistrz nieco zwolnił i finalnie, partia ta zakończyła się zwycięstwem Merkurego do 12. Ciekawostką dotycząca tego meczu jest fakt, że Volley Gdańsk zdobył w meczu o zaledwie jeden punkt mniej niż ich rywale. O czym to świadczy? Ano o tym, że panujący mistrz nie popełnia niemal błędów.
Ładowanie wyników...














