20:00· 10 MAJ, 2023
BOISKO #3
Podsumowanie
Tak jak wskazywaliśmy w zapowiedziach przedmeczowych – dla obu drużyn środowe spotkania zdawało się być jednym z najważniejszych pojedynków w ostatnim czasie. Wszystko za sprawą tego, że kolejna strata punktów dla obu drużyn może okazać się tragiczna w skutkach. Finalnie – punkty straciły obie ekipy i nie owijając w bawełnę – uważamy, że będą mieli one ogromne problemy z utrzymaniem w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po rundzie zasadniczej – oba teamy mają po pięć punktów i do miejsca barażowego tracą obecnie aż cztery oczka. O tym – porozmawiamy sobie jednak szerzej za jakiś czas. Wracając jeszcze do zapowiedzi – jako faworyta meczu wskazaliśmy trzykrotnych mistrzów Siatkarskiej Ligi Trójmiasta – drużynę Volley Gdańsk. Początek spotkania zdawał się potwierdzać nasze predykcje. ‘Żółto-czarni’ po wyrównanym początku (6-6) zdołali odskoczyć swoim rywalom na trzy oczka (9-6). Mimo że z czasem Hydra zdołała zniwelować tę stratę (12-11), to jednak w dalszej części seta nie byli w stanie przerwać ataków, które co rusz penetrowały zasieki Hydry. Finalnie – pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 21-15 i był to doskonały prognostyk dla Volleya przed dalszą częścią seta. Niestety dla nich – w drugiej partii na parkiecie zobaczyliśmy obie drużyny w zupełnie innej dyspozycji. Wygrana Hydry w środkowej partii do 14 to wypadkowa tego, że Hydra zagrała świetnie, ale nie sposób nie wspomnieć o tym, że był to kolejny – bardzo słaby fragment ‘żółto-czarnych’ w obecnym sezonie. O zwycięstwie meczu decydował trzeci set, który rozpoczął się od wyniku…7-1 dla Hydry. W dalszej części Volley zdołał poprawić swoją grę i w jakimś stopniu im się to udało. Mimo to – Hydra nie dała już sobie zrobić krzywdy i finalnie wygrała drugie spotkanie w obecnym sezonie. Tak jak wspomnieliśmy na początku – szanse obu drużyn na utrzymanie nie są obecnie zbyt duże. Mimo to – nadal jeszcze wszystko w ich rękach. Jeśli by się udało – byłby to naprawdę jeden z większych ‘twistów’ w historii rozgrywek.
Ładowanie wyników...













