21:00· 5 MAJ, 2022
BOISKO #1
Podsumowanie
W jedynym spotkaniu pierwszoligowym w czwartkowy wieczór, zmierzyły się dwie z trzech ekip, które w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta sięgały po tytuł mistrzowski. Obecnie o złote medale bije się zdecydowanie więcej drużyn. Nie oznacza to, że szans na końcowy tryumf nie mają gracze czy to Volleya czy to Eko-Hurtu. Aby jednak myśleć o medalach w sezonie Wiosna’22 obie ekipy muszą najpierw zakwalifikować się do grupy mistrzowskiej. Finalnie, podział punktów w meczu sprawił, że obie ekipy przybliżyły się do tego celu i choć nie wszystko jeszcze jest przesądzone, to trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym jedna z drużyn miałaby się znaleźć za burtą. Wracając do samego meczu, Volley Gdańsk przystępował do niego poobijany po środowym spotkaniu z ZCP. Część graczy ‘żółto-czarnych’ narzekało przed meczem na urazy i można się było zastanawiać, jak zaprezentują się w konfrontacji z ‘Hurtownikami’. Cóż, gdybyśmy o tym nie wiedzieli, to pewnie byśmy nie zauważyli, bo Volley Gdańsk w pierwszej odsłonie prezentował się bardzo dobrze. Po wyrównanym pierwszym fragmencie (12-12), ‘żółto-czarni’ po punktach tercetu Jurczak, Koska oraz Huliński objęli prowadzenie 15-12, którego już nie wypuścili. Drugi set od samego początku był bardzo wyrównaną partią. Przez całego seta, obie drużyny zdobywały naprzemiennie punkty i w taki oto sposób dotarliśmy do stanu 18-18. W końcówce szale zwycięstwa na korzyść Eko-Hurtu przechylili Paweł Dawczak do spółki z Igorem Ciemachowskim. W ostatnim secie, po bloku środkowego Jakuba Klimczaka – zrobiło się 15-10 dla Eko-Hurt. Mimo sporej przewagi, Volley Gdańsk zdołał doprowadzić do stanu 20-20. Po bardzo emocjonującej końcówce, w której a jakże – nie zabrakło kontrowersji to Eko-Hurt wygrał seta 23-21. Dzięki wygranej, drużyna Konrada Gawrewicza wskakuje z ósmego na…czwarte miejsce w tabeli!
Ładowanie wyników...














