19:00· 10 WRZ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Choć wskazaliśmy Energę Trefl Gdańsk jako faworyta środowego starcia, to nie sądziliśmy, że pójdzie im aż tak dobrze. Wow, to było wejście do drugiej ligi wraz z futryną. Owszem – Speednet 2 miał w poprzednim sezonie pewne problemy, o których pisaliśmy w zapowiedzi. Miał również problemy kadrowe w środkowy wieczór, bo zabrakło dwóch podstawowych graczy – Jędrzeja Zielińskiego oraz Grzegorza Surtela. To jednak żadne usprawiedliwienie, bo po stronie Trefla również nie było kilku graczy, którzy przyczynili się do awansu w minionym sezonie. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że Trefl na tle tak doświadczonej drużyny, na tle drużyny, w której są zawodnicy z przeszłością pierwszoligową wyglądał kapitalnie. Mimo wieku to właśnie ‘gdańskie lwy’ wcieliły się w role profesorów. W środowy wieczór grali oni siatkówkę zbyt szybką i zbyt precyzyjną dla swoich rywali. Grali kapitalnie w systemie blok-obrona. Mimo młodego wieku dominowali warunkami fizycznymi. Co tu dużo mówić – byli zdecydowanie lepsi i zasłużyli na komplet oczek. Już na początku spotkania wysunęli się na czteropunktowe prowadzenie (11-7). Choć Speednet złapał w pewnym momencie wiatr w żagle i zniwelował stratę do jednego oczka (15-14), to końcówka w dużej mierze za sprawą Stanisława Fornalaka, należała już do Energii Trefla Gdańsk (21-15). Dość podobnie wyglądał środkowy set, w którym Speednet, zdołał dotrzymać tempa mniej więcej do połowy (11-10). Dalsza część to kolejne ataki Stanisława Fornalaka oraz Kuby Shittu (21-16). Ostatni set wyglądał już nieco inaczej, a Trefl zanotował świetny początek. Po kilku punktach Marcela Biernikowicza, ‘gdański lwy’ wysunęły się na prowadzenie 5-1. Choć z czasem Speednet 2 zdołał doprowadzić do wyrównania po 7, to dalsza część seta przebiegała pod dyktando graczy Edwarda Pawluna, którzy wygrali do 14.
Ładowanie wyników...














