Podsumowanie
Przed rozpoczęciem meczu, Redakcja miała przyjemność porozmawiania przed kamerą z kapitanem Drużyny A – Michałem Drozdowskim. We wspomnianym wywiadzie, kapitan drużyny odniósł się do rozegranego tydzień wcześniej meczu z ekipą Bayer Gdańsk i podsumował to tak, że gorzej już raczej nie będzie. Cóż. Wydaje się, że w poniedziałkowy wieczór, Drużyna A zagrała gorsze zawody niż tydzień temu, choć trzeba uczciwie przyznać, że w trzecim secie pachniało niespodzianką. Zanim do tego przejdziemy, kilka słów o tym co działo się od pierwszego gwizdka sędziego. Już na samym początku ‘Drogowcy’ udowodnili dlaczego są faworytem spotkania. Po jednym z ataków z lewego skrzydła Macieja Kota, TGD objęło wysokie prowadzenie 9-3. W dalszej części seta, Drużyna A zdołała nieco zniwelować stratę (12-9), ale mówiąc całkiem serio – było to raczej pudrowanie wyniku i patrząc na spotkanie z boku, nie miało się absolutnie poczucia, że TGD mogłoby tę partię przegrać. Po kilku chwilach, ‘Drogowcy’ postawili kropkę nad ‘i’, po czym drużyny mogły zmienić strony (21-14). W drugiej odsłonie, dysproporcja pomiędzy drużynami była jeszcze bardziej widoczna i jeszcze bardziej bolesna dla graczy Michała Drozdrowskiego. W partii tej, to co rzucało się w oczy to potworne problemy w przyjęciu Drużyny A, co w konsekwencji sprawiało, że TGD zdobywało punkty po asach serwisowych, a w najlepszym przypadku dla Drużyny A, dostawali piłkę od swoich rywali za darmo. Efekt? 21-8. Ostatni set był zdecydowanie najciekawszą partią w meczu. Mimo, że po dwóch zagrywkach świetnie dysponowanego atakującego – Piotra Skierkowskiego, było już 9-3 dla TGD to w dalszej części seta, ‘Drogowcy’ zaczęli popełniać sporo błędów własnych. To, w parze z lepszą grą Drużyny A sprawiło, że w końcówce seta było nawet po 19. Końcówka, mimo nerwówki faworyzowanej drużyny padła łupem ‘Drogowców’, którzy zmazali plamę po ubiegłotygodniowej porażce z Husarią Gdańsk.
Ładowanie wyników...













