Podsumowanie
W ostatnim czasie, stosunkowo mocno krytykowaliśmy drużynę Merkury. Forma Mistrzów Siatkarskiej Ligi Trójmiasta sugerowała, że ich środowy mecz z Szach-Matem może być prawdziwą drogą przez mękę. Dodatkowym argumentem, że nasze predykcje mogą się sprawdzić, była forma ‘Szachistów’, którą ci – zaprezentowali w ostatnim meczu z MPS Volley. Mimo wszystko, nieznacznym faworytem w naszych oczach była ekipa Merkurego. To czego z całą pewnością się nie spodziewaliśmy to przebiegu pierwszego seta. Od początku tej partii ‘Szachiści’ mieli gigantyczne problemy z przyjęciem. Dodatkowo psuli oni sporo zagrywek i mieli problemy z wykończeniem własnych akcji. Efekt? 21-10 co jest jednym z wyższych wyników w pierwszej lidze w obecnym sezonie. W drugiej partii Szach-Mat zagrał już o niebo lepiej. Kto wie, czy ‘Szachiści’ nie wygraliby tej partii gdyby ponownie nie psuli tylu zagrywek. Od początku seta, do samego końca mieliśmy jednak walkę punkt za punkt. W końcówce, mimo tego, że to Szach-Mat prowadził 18-17, więcej zimnej krwi zachowali gracze Merkurego. Po dwóch punktach atakującego Wojciecha Małeckiego, Merkury objął prowadzenie i po chwili cieszył się z wygranej seta oraz meczu. Biorąc pod uwagę liczbę straconych punktów od początku sezonu, drużynie Piotra Peplińskiego zależało, by wygrać również trzeciego seta. Po ataku środkowego – Dawida Glanera, Merkury świetnie rozpoczął tę partię (9-5). W dalszej części seta, gracze w niebieskich strojach utrzymywali wypracowaną przewagę i finalnie, po chwili cieszyli się z wygrania tej partii i całego meczu 3-0.
Ładowanie wyników...















