20:30· 27 SIE, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Pamiętacie jak w zapowiedziach wyrażaliśmy swój niepokój na temat aktualnej sytuacji w Hydrze Volleyball Team? Cóż - w czwartkowy wieczór zostały one podlane kanistrem z benzyną. Nie jest, a przynajmniej nie było normalnym obrazkiem to, że skład 'Bestii' liczył zaledwie sześciu graczy. Nie ukrywamy - przykro się na to patrzy, a historia uczy nas tego, że z takich obrazków nic dobrego w przyszłości na ogół nie wynika. Mimo potężnych problemów kadrowych, Hydra z ligowym siłaczem nie przyniosła wstydu. Owszem, o korzystnym wyniku nie mogło być mowy, ale tuż przed meczem myśleliśmy, że będzie jeszcze gorzej. Początek spotkania był jednak dość wyrównany (7-6), a Szach-Mat dopiero w drugiej części zbudował sobie pokaźniejszą zaliczkę (15-10), która dała im po chwili pierwszy punkt w meczu (21-14). Jeśli Hydra miała w czwartkowy wieczór zdobyć punkt, to właśnie w środkowej partii, którą rozpoczęli świetnie. Trzeba przy tym przyznać, że pomocną dłoń wyciągnęli sami Szachiści, którzy popełniali w tym okresie sporo błędów dających rywalom prowadzenie 9-3. Środkowa część seta to jednak świetna dyspozycja Szach-Matu, który na jedenaście zdobytych punktów, pozwolił rywalom na zaledwie trzy oczka. Tak duży przestój miał swoje konsekwencje na morale Hydry, która się po tym już nie podniosła (21-15). Widać to było na początku trzeciego seta, którego faworyt rozpoczął od prowadzenia...10-2. Dalsza część spotkania wyglądała już tak, jakby obie drużyny czekały na końcowy gwizdek w meczu. Precyzując - było już wiadomo, że nic ciekawego się już nie wydarzy.
Ładowanie wyników...
















