20:00· 5 PAŹ, 2022
BOISKO #1
Podsumowanie
Mecz pomiędzy ‘Szachistami’ a Dzikami Wejherowo był przez nas anonsowany jako hit środowej serii gier. Dla niektórych taka zapowiedź mogła się wydawać nieco dziwna. Wszystko za sprawą tego, że przed spotkaniem z Szach-Matem, Dziki mierzyły się ze swoimi niemałymi problemami. Przypomnijmy, że przed rozpoczęciem meczu z Szach-Matem, ekipa z Wejherowa miała rozegranych pięć spotkań i zaledwie dwie wygrane na koncie. Jakby tego było mało, gracze ze stolicy małego Trójmiasta przegrali mecze z Oliwą Team, Volley Surprise czy ostatnio z BES Boys BLUM. Co by nie mówić, ale patrząc na poprzednie osiągnięcia wspomnianych drużyn oraz to jak obecnie sobie radzą – chlubą dla graczy z Wejherowa to nie było. Jeśli chodzi o Szach-Mat to drużyna przystępowała do spotkania po serii sześciu zwycięstw na inaugurację i dodatkowo z fotelu lidera. Myślimy, że chyba każdy już załapał, czemu stawialiśmy na ‘Szachistów’. Z drugiej strony podskórnie przeczuwaliśmy, że borykający się z problemami Dziki, będą chciały za wszelką cenę udowodnić, że ‘wciąć potrafią’. Z kim to zrobić jeśli nie ze spadkowiczem z elity, który jest obecnie jednym z głównych kandydatów do awansu? Pierwszy set to jednak przewaga graczy w czarnych trykotach. Szach-Mat błyskawicznie objął w tym secie sporą przewagę (12-6) i nie forsując zbytnio tempa – wygrał do 14. Zdecydowanie więcej działo się w drugim i trzecim secie. Środkowa partia zaczęła się lepiej dla drużyny grającej w delegacji. Po ataku Jakuba Klenczona, Dziki objęły prowadzenie 11-6. W dalszej części seta, Szach-Mat konsekwentnie niwelował stratę z pierwszej części i sztuka ta, udała im się prawie pod koniec seta (19-18). Ostatecznie po ataku Marcina Bryłkowskiego to Dziki cieszyły się z wygranej. Ostatni set to walka ‘łeb w łeb’, która trwała od samego początku aż do końcowego gwizdka sędziego. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali jednak gracze z Wejherowa i to oni cieszyli się ze zwycięstwa w prestiżowym meczu.
Ładowanie wyników...















