20:00· 26 SIE, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Choć w zapowiedziach przedmeczowych na drużynę Speedway AWKS wylało się trochę krytyki, to prawdę mówiąc, nie wyobrażaliśmy sobie scenariusza, w którym team Mateusza Bojke miał stracić choćby jeden z sześciu możliwych do zdobycia punktów. To nie miało się prawa wydarzyć no i...się nie wydarzyło. Pierwszym rywalem 'żółto-czarnych' w środowy wieczór była ekipa TKKF Flota, która w minionej edycji uplasowała się na przedostatnim miejscu w czwartej lidze. Trzeba przy tym uczciwie zaznaczyć, że jak na taką różnicę klas, którą sobie wyobrażaliśmy, to w pierwszym secie nie można było tego w zasadzie wyczuć. Owszem - lepszą i bardziej dojrzalszą ekipą był Speedway AWKS, ale oni również nie uniknęli błędów, co było głównym motorem napędowym rywali. Bo powiedzmy sobie szczerze - w ofensywie Flota w środowy wieczór nie pokazała zbyt wiele i pod tym kątem było gorzej niż w meczu z Siatkersami. Tak czy siak - pierwszy set wyglądał w ich wykonaniu jeszcze nieźle. Na pewno nie tak, by ich za to krytykować. Krytyka i to uzasadniona należy się drużynie Floty za drugą oraz trzecią odsłonę gdzie podopieczni Karoliny Kirszensztein uciułali sumarycznie dwadzieścia punktów. Nie chcemy tu podkręcać, ale spora część z nich to błędy rywali. No - nie ma co gadać, było to spotkanie drużyn na zupełnie innym poziomie zaawansowania. Ależ gracze Speedway AWKS musieli mieć wczoraj szok poznawczy. Ledwie rywalizowali z trzecioligowymi mocarzami by teraz samemu wcielać się w rolę oprawcy.
Ładowanie wyników...
















