21:00· 15 LIP, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Do bezpośredniego pojedynku obie drużyny przystępowały tuż po kapitalnych spotkaniach z wyżej notowanymi rywalami, które zarówno Speednet jak i AVOCADO wygrywało. Nie wiemy, na ile jest to efekt poczucia spełnienia, a na ile ‘efekt wakacji’, ale Speednet, w odróżnieniu od ostatnich spotkań, pierwszego seta rozpoczął w… szóstkę graczy. W składzie drużyny brakowało między innymi uznawanego za najlepszego środkowego w SL3 – Grzegorza Gnatka oraz żywej legendy amatorskiej siatkówki na Pomorzu – Andrzeja Masiaka. Mimo tych problemów ‘Programiści’ radzili sobie zaskakująco dobrze. Pierwszy set był wyrównaną partią. Mniej więcej w połowie seta ‘Weganie’ zdołali wyjść na trzypunktowe prowadzenie (12-9), które trwało niemal do samego końca (18-15). Kiedy wydawało się, że pierwsza partia padnie łupem graczy Arkadiusza Kozłowskiego, kilka punktów z rzędu, dających wyrównanie (19-19) zdobyli ‘Różowi’, do których należała również końcówka (22-20). W drugim secie, do drużyny dołączył wspomniany wcześniej Andrzej Masiak. Co ciekawe, miał on okazję do grania przeciwko byłym kolegom z drużyny. Przypomnijmy, że w sezonie Jesień’20 gracz ten bronił barw ‘Wegan’. Co by nie mówić, granie w siódemkę to jednak zupełnie inny sport oraz inna jakość, co mieliśmy okazję w trakcie drugiego seta zaobserwować. Mimo wyrównanego początku (8-8) z czasem, na parkiecie rządziła już tylko jedna drużyna. Po monster-blocku Krzysztofa Mejera, ‘Programiści’ prowadzili już 15-8, po czym wygrana tego seta była tylko formalnością. Podobny scenariusz widzieliśmy w ostatniej odsłonie. Tu również byliśmy świadkami wyrównanej partii do pewnego momentu (12-12). Z czasem Speednet włączył drugi bieg i w konsekwencji ograł swojego rywala do 15 i było to ich szóste zwycięstwo w siedmiu meczach. Niebywałe.
Ładowanie wyników...













