21:30· 31 SIE, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Po dwóch latach przerwy - Team Spontan wrócił wczoraj wieczorem na drugoligowe parkiety. Pierwszym rywalem 'Spontanicznych' była szósta siła poprzedniego sezonu - Wielki Speednet i to właśnie 'Programiści' byli wielkim faworytem meczu. Za drużyną Marka Ogonowskiego przemawiało niemal wszystko. Z drugiej strony - 'Spontaniczni' mają kim straszyć i drugoligowa przygoda nie musi zakończyć się dla nich walką o utrzymanie. Początek spotkania to wyrównana gra obu drużyn, po której czarna tablica wskazywała remis po 11. W dalszej części seta zarysowała się przewaga faworyta, który wykorzystał błędy rywali oraz dobrą serią na zagrywce Sławomira Janczaka i wysunął się na prowadzenie 16-13. Kiedy wydawało się, że jest już pozamiatane, z dobrej strony po drugiej stronie siatki pokazał się Krzysztof Leper, który po ataku oraz dwóch blokach dał Spontanowi prowadzenie 18-17 i po chwili - pierwszy punkt w meczu (21-18). W drugiej odsłonie zanosiło się na sporą niespodziankę. Team Spontan poszedł bowiem za ciosem i po ataku najlepszego blokującego poprzedniego sezonu, wysunął się na prowadzenie 14-9. Pomimo tego, że na horyzoncie widać było już charakterystyczną szachownice oznaczającą metę, to świetną zmianę dał Kacper Janulewicz. To właśnie po jego atakach Wielki Speednet zniwelował stratę do jednego oczka (13-14), a po chwili - już za sprawą całej drużyny, cieszył się z wygranej seta. Oj - Spontan może czuć po tym niedosyt (21-19). Finałowa partia rozpoczęła się kapitalnie dla Speednetu, który objął prowadzenie 9-5. Czteropunktowa przewaga ustawiła w dużej mierze to, co działo się do końca meczu na parkiecie. Precyzując - beniaminek nie był w stanie zaskoczyć rywala, który kontrolując poczynania boiskowe, wygrał do 18.
Ładowanie wyników...

















