19:35· 14 LIS, 2019
BOISKO #2
Podsumowanie
Przed spotkaniem zasadne było pytanie czy Prototype Volleyball tym razem dojedzie na spotkanie i będą w stanie nawiązać walkę z Trójmiejską Strefą Szkód. Poprzednia rywalizacja sprzed kilku tygodni była jednostronnym widowiskiem, w którym gracze Prototype byli tylko tłem dla bardzo dobrze dysponowanej drużyny TSSu. Początek meczu należał do drużyny powracającego po kontuzji Patryka Pleszkuna. Bardzo dobrze w mecz wszedł środkowy drużyny – Sławomir Mizeraczyk, który w pierwszej części seta atakował ze stuprocentową skutecznością. Gra środkiem, szczególnie w pierwszym secie, była kluczem do wypracowania sobie kilkupunktowej przewagi. W pewnym momencie na tablicy widniał wynik 16-12 dla TSS i wydawało się, że ich wygrana nie jest zagrożona. W kolejnych wymianach ‘Czarni’ przypomnieli wszystkim zapominalskim, że są drużyną, która potrafi zepsuć nawet najlepszą okazję do zakończenia seta. Sytuacja jest analogiczna do tej, w której trzeba dokończyć pewien proces, a się tego nie robi. Niby napisałeś piękny wiersz, włożyłeś go do koperty, zakleiłeś, wpisałeś adresata i wrzuciłeś do skrzynki pocztowej, a nagle przypomina ci się, że nie nakleiłeś znaczka. Tym razem mimo, że ‘Czarni’ byli w tarapatach i obronili kilka piłek meczowych to udało im się nakleić znaczek, a zrobił to Patryk Pleszkun, który na przełomie pierwszego i drugiego seta zagrał koncert. W nim akompaniował mu Wojtek Ingielewicz i na tablicy wyników na początku drugiego seta widniał wynik 1-7 dla TSS. Tym razem ‘Czarni’ nie dopuścili ‘Transformersów’ do głosu i wygrali aż 21-11. W trzecim secie najciekawiej zrobiło się pod sam koniec. TSS tradycyjnie już roztrwoniło przewagę, choć trzeba przyznać, że większa w tym zasługa Karola Grajewskiego, który w trakcie meczu uzbierał aż sześć bloków, niż słabszej gry wicemistrzów poprzedniego sezonu. Ostatecznie, zwycięsko z końcówki trzeciego seta wyszła drużyna ‘Czarnych’ i na finiszu sezonu wypracowała sobie pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. Chcielibyśmy napisać, że tego nie da się już zepsuć, ale… myśleliśmy tak wielokrotnie.
Ładowanie wyników...














