20:00· 19 MAR, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Na przedmeczowej rozgrzewce przyjmujący Krakena zapewniał, że ‘teraz to już na pewno’. Przemysław Motyka nawiązywał rzecz jasna do falstartu beniaminka trzeciej ligi, który przegrał na inauguracje trzy spotkania i na dziewięć możliwych punktów zdobył zaledwie jeden. Cóż – mały spoiler. Odpowiadając na pierwsze zdanie – teraz też nie. Bilans po meczu z Oliwą Team to 1 na 12 możliwych punktów. Nie jest dobrze Szanowni Państwo, a cała sytuacja pokazuje jaka jest przepaść pomiędzy poszczególnymi ligami. Kraken mógł ogrywać ‘ogórków’ w czwartej lidze, ale w trzeciej klasie rozgrywkowej to oni przybrali zielony mundurek. Już w pierwszym secie rywalizacji stało się jasne, która z drużyn zdominuje spotkanie. Landowski, Jeżewski, Krasiński, Juszczyk. Było ich więcej, ale po punktach wspomnianego kwartetu, Oliwa objęła prowadzenie 12-9, a następnie 14-10. Była moc, z którą Kraken nie mógł sobie poradzić. Efekt? 21-15 i zmiana stron. Wiecie – Kraken nie prezentuje się jakoś fatalnie. Nie przynoszą wstydu. Od oglądania ich spotkań nie bolą oczy. Faktem natomiast jest, że póki co do rywali brakuje im po kilkanaście procent w każdym elemencie. To sprawia, że każdy rywal – Oliwa również obejmuje kilkupunktowe prowadzenie i w dalszej części seta ‘dowozi dorobek do mety’. Tak było również w przypadku środkowej partii (21-18). Ostatni set nie zmienił oblicza spotkania. Choć Oliwa nie unikała w secie błędów, to jednak wciąż – moc, siła, zagrywka, atak, przyjęcie, obrona, kontry i rozegranie było po ich stronie. Nie była to drastyczna różnica, ale jednak. Ostatecznie Oliwa Team wygrała za komplet punktów i po dwóch porażkach z inauguracji nie ma już śladów. Rany się zabliźniły.
Ładowanie wyników...















