20:35· 30 WRZ, 2020
BOISKO #1
Podsumowanie
Pojedynek pomiędzy Oliwą a Epo-Project był rywalizacją dwóch drużyn, które nie mogą zaliczyć początku sezonu do udanych. W gorszej sytuacji była oczywiście drużyna Oliwy, która przystępowała do spotkania po serii pięciu porażek z rzędu. Ich rywal – Epo-Project wydawał się ekipą, która zażegnała już kryzys. Stało się to po wygranej z Trójmiejską Strefą Szkód (3-0). Aby potwierdzić tendencję zwyżkową, gracze z Żukowa chcieli zrobić wszystko, aby wygrać spotkanie przeciwko ‘czerwonej latarni’ ligi i dodatkowo zdobyć przy tym komplet punktów. Cóż, sztuka ta udała się jedynie połowicznie. Epo-Project faktycznie wygrało spotkanie, ale doszło w nim do podziału punktów. Po pierwszym secie, który wygrała drużyna Przemysława Walczaka, Oliwa Team zdołała wyrównać stan rywalizacji pomimo, że to Epo zaczęło lepiej tę odsłonę. W przekroju całego spotkania u Oliwiaków bardzo dobrze sprawował się Maciej Pochyluk, z którego zatrzymaniem gracze z Żukowa mieli spore problemy. Po drugiej stronie siatki brylował gracz, który niebawem odciśnie swoją dłoń w galerii sław Siatkarskiej Ligi Trójmiasta – Damian Kolka. Wracając do meczu – po remisie, który widniał na tablicy wyników w setach, o wygranej zadecydowała trzecia partia. W niej gracze z Żukowa byli stroną zdecydowanie lepszą. Stroną, która nie dała sobie zrobić krzywdy. Wynik 21-13 nie do końca oddaje to, co działo się w końcówce seta, kiedy to Oliwa zdołała nadgonić kilka punktów z rzędu, które zmieniły optykę na tę partię. Mimo to uważamy, że było to pocieszenie równie dobre jak to, kiedy egzekucja więźnia ma się opóźnić o 4 minuty, z uwagi na chwilową awarię prądu. Koniec i tak był znany.
Ładowanie wyników...













