Podsumowanie
W zapowiedzi przedmeczowej wskazywaliśmy, że to BH Rent MiszMasz będzie faworytem starcia. Dodatkowo pisaliśmy o tym, że MiszMasz będzie miał większe problemy z Gonito. Cóż, dobrze że w internecie nic nie ginie. Zawsze możecie pokazać Redakcji jakich durni z siebie zrobiliśmy. W skrócie – było dokładnie odwrotnie niż to, co nasmarowaliśmy w zapowiedzi. Musimy Wam powiedzieć, że wyniki w drugiej lidze są niekiedy sporą zagadką. Spójrzcie na drużynę BH Rent MiszMasz. 5 lipca, nie tak przecież dawno. Mecz z Gonito. Wynik? 0-3 po słabej grze. Kilka dni wcześniej, 24 czerwca – mecz z Oliwą. Wynik? Wygrana 2-1. Obecnie to 2-1 z Gonito i 0-3 z Oliwą. Czy widzicie tu sens, logikę rozum i godność człowieka? My się pogubiliśmy. W każdym razie, przechodząc do meczu. Pierwszego seta lepiej rozpoczęli ‘Oliwiacy’, którzy wyszli na prowadzenie 7-4. Mimo, że w końcówce Oliwa prowadziła już 18-14 to w swoim starym zwyczaju postanowiła dostarczyć kibicom nieco emocji i dopuściła rywali do gry na przewagi. Na szczęście dla siebie, zdołali oni przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę (24-22). Drugi set, podobnie jak pierwszy, rozpoczął się od prowadzenia Oliwy Team (8-4). W dalszej części seta Oliwa prowadziła już 18-12, ale i tym razem pozwoliła swoim rywalom na zbyt dużo. Finalnie wygrali oni tę partię do 18. Ostatnia odsłona tej rywalizacji ponownie należała do Oliwy. Mając skrzydłowych w takiej formie, w jakiej byli gracze Oliwy, BH Rent nie miał zbytnio argumentów, by się temu przeciwstawić. Finalnie Oliwa wygrała tę partię do 15, a cały mecz 3-0. Mimo, ze matematycznie Oliwa wciąż ma szansę na spadek to my wiemy to niemal na 100%. W obecnym sezonie Oliwa uniknie nerwówki z sezonu Wiosna’21.
Ładowanie wyników...












