20:00· 25 MAR, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Nie mamy co do tego wątpliwości. Trzecioligowe spotkanie pomiędzy Oliwą a Bayerem ODDAŁO. Kurcze, fajnie się to oglądało, a miarą tego jak było dobrze było to, że kilka osób czekających na swoje spotkanie z uznaniem pytało ‘która to liga’. Pierwszy set rywalizacji rozpoczął się od w miarę wyrównanej gry. Z każdą kolejną upływająca minutą ‘Aptekarze’ prezentowali się coraz lepiej i po skutecznym bloku Fabiana Polita, objęli prowadzenie 13-9. Choć w końcówce Bayer prowadził 19-16, to nie zdołał uniknąć nerwówki. Po chwili było już 19-19 i prawdziwym game-changerem okazał się Krzysztof Podlaski, który zapewnił swojej drużynie pierwszy punkt w meczu (21-19). Środkowa odsłona to kontynuacja świetnej postawy ‘Aptekarzy’, którzy już w pierwszej części seta zdołali wypracować sobie kilkupunktową zaliczkę (8-5). Nie jest bynajmniej tak, że we wtorkowy wieczór tylko Bayer grał dobrze. Oliwa absolutnie nie odpuszczała i na półmetku seta mieliśmy remis 11-11, po którym wygrana seta pozostawała niewyjaśnioną kwestią. Pierwsze prowadzenie okazało się kluczowe. Wyszli na nie gracze Damiana Harica, którzy po kilku punktach świetnie dysponowanego Krzysztofa Podlaskiego, wyszli na prowadzenie (19-15) i po chwili cieszyli się z kolejnej wygranej w sezonie. To nie mogło rzecz jasna osłabić koncentracji zespołu, któremu został do podniesienia z parkietu – trzeci punkt. Finałową partię zapamiętamy z atomowej zagrywki Damiana Breszki, po której Oliwa objęła prowadzenie 9-7 i prowadzenie z małymi przerwami utrzymywali do stanu 18-17. Po chwili dwa ważne punkty dające Bayerowi prowadzenie zapisali na swoich kontach Tomasz Sadowski oraz Piotr Stapurewicz. Mimo to w końcówce więcej zimnej krwi i również szczęścia (patrz ostatnia akcja meczu) mieli gracze Oliwy. Finalnie mecz zakończył się sprawiedliwym w naszej ocenie podziałem punktów. Ależ to było partidazo. Chcemy więcej takich meczów. Nie tylko w trzeciej lidze.
Ładowanie wyników...














