21:35· 23 WRZ, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Tak jak pisaliśmy wcześniej – dla drużyny z serca Oliwy mecz z ‘Weganami’ był drugim spotkaniem, do którego przystąpili w środowy wieczór. Wynik, który drużyna osiągnęła w pierwszym meczu sprawił, że na koncie zespołu widniały już cztery porażki z rzędu, co dla drużyny przyzwyczajonej do wygrywania w drugiej lidze było bezprecedensowe. Kolejnym rywalem ekipy Dawida Karpińskiego była drużyna doskonale im znana, a zarazem faworyzowana. O tym, że Oliwa Team nie złoży łatwo broni dowiedzieliśmy się już w pierwszym secie, kiedy po wyrównanej pierwszej części gracze ‘czerwonej latarni ligi’ zdołali odjechać ‘Weganom’ i wygrać pierwszego seta do 15. Drugiego seta lepiej rozpoczęli gracze Oliwy, którzy wyszli na kilkupunktowe prowadzenie, jednak liczba zepsutych zagrywek po stronie Oliwy wołała o pomstę do nieba. Trzeba to powiedzieć wprost – Oliwa poniekąd oddała seta swoim przeciwnikom przez błędy w polu serwisowym. Przebieg trzeciego seta wskazywał na to, że Oliwa Team odniesie pierwsze zwycięstwo w sezonie Jesień’20. Pod koniec meczu prowadzili już 16-12, ale finalnie przewagę tę roztrwonili. Trzeba powiedzieć uczciwie, że to nie był świetny mecz AVOCADO, nie był nawet dobry. Gdyby ktoś obudził nas o 4 w nocy i zapytał o 10 lepszych spotkań ‘Wegan’ bez trudu byśmy je wymienili. Mimo to, trzeba oddać im, że potrafili odwrócić losy tej partii, czym nawiązali do poprzedniego sezonu. Oliwa z kolei może żałować, bo gdyby w środę wygrała dwa spotkania to ich przeciwnicy nie mogliby mówić o niesprawiedliwości. Ostatecznie, zamiast dwóch wygranych są dwie przegrane i drużynie powinna się w tym momencie zapalić czerwona lampka ostrzegawcza.
Ładowanie wyników...














