Podsumowanie
Być może zabrzmi to źle, ale powoli zaczyna wyglądać na to, że drużyna Szach-Mat psuje nam zabawę. Podczas, gdy cała druga liga się ze sobą boksuje i wyniki są absolutnie szalone i nieprzewidywalne – ‘Szachiści’ zdają się tę zabawę mieć w głębokim poważaniu. Jak inaczej wytłumaczyć to, że drużyna Przemysława Lewandowskiego wygrała siedem z ośmiu spotkań i ma obecnie aż sześć punktów przewagi nad drugą drużyną w tabeli? Przyznamy szczerze, że liczyliśmy na nieco więcej emocji. Na to, że jeśli Szach-Mat dostanie rywala z wagi ciężkiej to będziemy świadkami drugoligowego dreszczowca. Mówiąc najprościej jak się da – nic z tego. Szachiści od początku meczu wjechali na taki poziom, że Ogrodnicy mogli się jedynie biernie przyglądać. Oczywiście w trakcie spotkania mieli swoje przebłyski, niekiedy mieli całkiem fajne fragmenty, ale cóż z tego? Przypomnijmy, że wciąż mówimy o drużynie, która w swoim składzie ma kilku zawodników z pierwszej ligi. Mamy nadzieję, że chłopaki się nie obrażą, ale guzik z tego wynika. Jeśli nie znalibyśmy przeszłości zawodników w SL3 i mielibyśmy wskazać palcem ex pierwszoligowców – bez wahania wskazalibyśmy na graczy Szach-Mat. Cóż, wydaje się, że azymut na tytuł mistrzowski został obrany. Jeśli Ogrodnicy nie byli w stanie urwać ‘Szachistom’ ani jednego punktu to która z ekip będzie potrafiła? Czy dla mających pięć spotkań do końca ligi ‘Szachistów’ to ostatnia prosta w drodze do mistrzostwa
Ładowanie wyników...














