20:30· 5 KWI, 2023
BOISKO #3
Podsumowanie
Środowe spotkanie pomiędzy MPS-em a MiszMasz-em było kolejnym dowodem na to, że w sporcie – nie ma nic za darmo. Gdyby było tak, że już przed meczem bylibyśmy w stanie ze 100% skutecznością przewidzieć wynik spotkania, jaki wówczas sens miałaby rywalizacja? Z takim ‘mentalem’ do zawodów postanowiła podejść ekipa Michała Grymuzy – MiszMasz. Na papierze to MPS był dość wyraźnym faworytem. Miłośnicy Piłki Siatkowej podchodzili do spotkania jako jedyna drużyna w drugiej lidze, która nie zaznała jeszcze smaku porażki. Co innego wygrać spotkanie, a co innego zgarnąć przy tym komplet oczek. Już chwilę po pierwszym gwizdku sędzi prowadzącej spotkanie wiedzieliśmy, że przed MPS-em nikt nie zamierza ‘pękać’. Po kilku błędach ‘Miłośników’ oraz dobrej dyspozycji Jakuba Waszkiewicza w ataku to MiszMasz objął prowadzenie 10-7. Z czasem MPS próbował gonić, ale ilekroć zbliżał się do swoich rywali na jeden punkt (14-13 oraz 16-15), ci – ponownie odskakiwali. Ostatecznie po zagrywce rozgrywającego ‘Czarnych’ – Daniela Bąby, ‘Hotelarze’ cieszyli się z wygrania seta do 17. Drugi set miał już inny obraz. Po dwóch atakach w środku partii w wykonaniu Piotra Mikołajewskiego, MPS objął prowadzenie 12-8, które pozwoliło drużynie Jakuba Nowaka na nieco spokojniejszą grę i wygraną seta do 15. Jeszcze lepiej – Miłośnicy Piłki Siatkowej zagrali w decydującej o zwycięstwie secie. Po wyrównanym początku, w którym trudno było jednoznacznie stwierdzić która z drużyn wygra (8-8), to MPS zrobił ‘odjazd’. Po kilku punktach Rafała Buczyńskiego oraz Wojciecha Paszylka było już 19-12 a to oznaczało, że ogromnej niespodzianki nie będzie.
MVP spotkania – Piotr Mikołajewski (MPS Volley)
Ładowanie wyników...













