21:00· 4 LIS, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Choć obie drużyny znajdują się w zupełnie innych rejonach ligowej tabeli, wtorkowy mecz miał niebagatelne znaczenie dla jednych i drugich. W przypadku Miłośników Piłki Siatkowej była to chęć powrotu na zwycięską ścieżkę, na której widać już pierwszoligowy horyzont. W przypadku Inter Marine Masters mowa tu o obraniu innej drogi – byle tylko nie tej prowadzącej wprost do trzeciej ligi. Choć trudno w to uwierzyć, dużo wskazuje na najczarniejszy dla ‘Mastersów’ scenariusz. Pierwszy set zdawał się potwierdzać niewygodną dla Inter Marine tezę. Zespół Andrzeja Masiaka niby walczył, niby się starał, niby miał kontakt z faworyzowanym rywalem, ale koniec końców sprowadza się to do krótkiego pytania: no i co z tego? Zasadniczo nic – pierwszy set padł łupem drużyny Jakuba Nowaka (21-18). Przewaga drużyny MPS w środkowej odsłonie była już bezdyskusyjna. Były wicemistrz Inter Marine SL3 – MPS Volley rozpoczął seta od prowadzenia 9-5. Z czasem, po kilku punktach Arkadiusza Kowalczyka, było już 18-11, a jak MPS doskonale pamięta – nawet i taką przewagę da się roztrwonić. Nie tym razem – zachowana pełna koncentracja sprawiła, że MPS cieszył się po chwili z ósmego zwycięstwa w sezonie (21-14). Do podniesienia z parkietu pozostał jednak jeszcze trzeci set, który był zdecydowanie najciekawszy i najbardziej wyrównany. Bardzo skromną zaliczkę drużynie MPS udało się zbudować mniej więcej w połowie seta (13-11). W dalszej części seta gra obu drużyn się jednak wyrównała, a o zwycięstwie musiała decydować gra na przewagi. Ostatecznie, po bardzo ciekawej końcówce, wygrana seta padła łupem Inter Marine Masters. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że przed nimi szalenie istotne mecze i to właśnie w nich rozstrzygnie się utrzymanie!
Ładowanie wyników...














