19:00· 26 SIE, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Nie ukrywamy, że wynik spotkania jest dla nas jednym z największych zaskoczeń pierwszego tygodnia rozgrywek. W naszej ocenie Kraken Team miał w zanadrzu wszystkie argumenty do tego, by cieszyć się z wygranej - nawet tej za komplet punktów. Już na początku zespół Roberta Skwiercza przekonał się jednak, że o zwycięstwo będzie piekielnie trudno. Po kapitalnym otwarciu meczu, MiszMasz objął prowadzenie 8-3. Choć w dalszej części 'Bestia' podejmowała nieustanne próby, to ilekroć doskakiwała do rywala - ten zdobywał kolejne punkty, wygrywając finalnie do 18. Już w końcówce premierowego seta, Kraken pokazał wyraźnie większą wolę walki niż w początkowej fazie. W środkowej partii, nieco dla odmiany, to oni rozpoczęli od prawdziwych grzmotów. Po dwóch błędach rywali, Kraken wysunął się na prowadzenie 8-4. W dalszej części seta, dowodzony przez Michała Kulpińskiego zespół wysunął się na prowadzenie 17-11, by po chwili doprowadzić do wyrównania stanu rywalizacji (21-15). Kiedy wydawało się, że wszystko wróciło do normy, a MiszMasz wzorem ubiegłego sezonu - do przegrywania w stosunku 1-2, w trzeciej odsłonie underdog nie ustępował. Po niezbyt okazałej pierwszej części seta (12-8), skutecznymi atakami popisali się kolejno Mateusz Uciński oraz Mateusz Berbeka. Po akcjach skrzydłowych MiszMaszu, doprowadzili oni do wyrównania po 17, a mecz rozpoczął się na nowo. W końcówce po świetnym dla oka secie - więcej zimnej krwi zachowali gracze MiszMasz, którzy na inaugurację pokazali się z kapitalnej dyspozycji. Dziś wieczorem zmierzą się w meczu z DSGSA i gdyby powtórzyli wczorajszy wyczyn, to byłoby to coś naprawdę olbrzymiego. Będziemy czekać z niecierpliwością.
Ładowanie wyników...
















