Podsumowanie
Dawno w pierwszej lidze nie mieliśmy tak ciekawej sytuacji. Ok, mowa tu raczej o podziale poszczególnych drużyn na grupy mistrzowską oraz spadkową. Umówmy się – o mistrzostwie ani w przypadku Merkurego, ani Speednetu nie ma co obecnie gadać. W każdym razie – cała sytuacja w pierwszej lidze przypominała bardzo znaną i popularną zabawę na weselu, która polega na tańcu w kółeczku po środku, którego – znajduje się mniej krzeseł niż tańczących osób. Cały myk polega na tym, że w pewnym momencie – gdy przestaje grać muzyka, zainteresowane strony muszą zająć miejsce na krzesełku. Dla tego, kto się ‘zgapi’ – przygotowane jest miejsce na aucie. Przenosząc to na realia Siatkarskiej Ligi Trójmiasta – do zabawy stanęły cztery ekipy: Merkury, Speednet, Eko-Hurt oraz AIP. Finalnie – z zabawy została wykluczona ekipa AIP, która przegrała swoje spotkanie z Eko-Hurtem. Jako, że swoje spotkanie przegrała również ekipa Speednetu – o tym, która z drużyn zagra w przyszłym tygodniu w grupie mistrzowskiej zadecydowały małe punkty. Lepszy stosunek w tym przypadku miała ekipa Speednetu, czego im serdecznie gratulujemy. Z drugiej strony trzeba uczciwie przyznać, że przez bardzo długi fragment meczu – ich gra nie rokowała i wydawało się, że to właśnie drużynę Marka Ogonowskiego zabraknie wśród drużyn walczących o medale. Ostatecznie stało się inaczej. W trzecim secie zobaczyliśmy bowiem odmienionych ‘Różowych’, którzy znali swoje położenie. Mimo że po ataku ‘Bercika’ było już 14-12 dla Merkurego, to Speednet zdołał odwrócić kartę i po kilku atakach ex gracza Merkurego – Mateusza Szturmowskiego – wyjść na prowadzenie i finalnie wygrać ‘złotego seta’.
Ładowanie wyników...














