Podsumowanie
Pamiętając mecz pomiędzy drużynami, do którego doszło w rundzie zasadniczej, mogliśmy spodziewać się dobrego widowiska. Mimo, że emocji nie było tyle co we wspomnianym spotkaniu, to jednak mecz na boisku numer 1 nie zawiódł. No, może i zawiódł, ale Merkurego, który liczył w spotkaniu na kolejny komplet punktów. Pierwszy set rywalizacji przypominał mecz z rundy zasadniczej. Obie drużyny od pierwszego gwizdka sędziego toczyły walkę punkt za punkt. Przy stanie 15-15, Merkury włączył drugi bieg i wykorzystał chwilową niemoc przeciwników, doprowadzając do prowadzenia 19-15. To oznaczało z kolei koniec emocji w tej partii. W drugim secie po dwóch skutecznych atakach z rzędu Mateusza Behrendta, Merkury objął prowadzenie 11-8 i zdawał się być na najlepszej drodze do wygranej seta. Mimo, że w dalszej części po bloku Dawida Glanera, Merkury prowadził już 18-15 to jednak gracze Piotra Peplińskiego nie postawili po chwili kropki nad ‘i’. Po kilku skutecznych akcjach duetu Ciemachowski – Gawrewicz, Eko-Hurt doprowadził do wyrównania po 19 a następnie przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatni set nie przyniósł już większych emocji. Lider rozgrywek dość szybko zbudował sobie w tej partii kilkupunktową przewagę (10-7), którą z czasem sukcesywnie powiększał. Finalnie trzeci set zakończył się zwycięstwem Merkurego do 13, a cały mecz 2-1. Dzięki wygranej, Merkury przy jednym meczu przewagi nad CTO ma o cztery oczka więcej. To oznacza z kolei, że ich sytuacja wciąż jest komfortowa.
Ładowanie wyników...













